Jasnowidz Krzysztof Jackowski o roku 2011. Wg jasnowidza Unia Europejska będzie rozpadała, a w roku 2011 będziemy mieć do czynienia z pierwszym etapem jej rozpadu. Będzie to rok fatalny dla gospodarki, w tym również dla gospodarki Polski. Bankrutem okażą się trzy, a może nawet cztery państwa. W 2011 r. PO straci władzę, będzie bardzo drogo, EURO 2012 zejdzie na dalszy plan. Mocno poszybują w górę ceny benzyny. W ogóle będzie to rok wielokrotnych podwyżek: zdrożeje energia, a za nią niemal wszystko. O tym, co czeka Polskę i Świat w 2011 roku mówi Krzysztof Jackowski z Człuchowa, najpopularniejszy polski jasnowidz. Jaki to będzie 2011 rok? Jasnowidz Krzysztof Jackowski mówi: Zły.

Polska. Jeśli chodzi o trudności ekonomiczne, to kulminacyjny. To będzie najgorszy dołek. W ubiegłym roku przekonywałem w "Pomorskiej?, że w 2011 r. kryzys w Polsce dopiero się objawi. Czy w obliczu cen paliwa to jest duży kryzys? No to będzie jeszcze gorzej. Od początku roku zacznie się pikowanie w dół, co bardzo zemści się na Tusku, który przestanie kontrolować opinię publiczną. Ludzie dopiero się zorientują, że wszystko się wali, a media popierające Tuska, bo tak jest, w porę się z tego wycofają. Tusk straci dobrą twarz w telewizji i od tego czasu PO zacznie szybko topnieć. Będzie to spowodowane ogólnym skaleczeniem związanym z podziałem społeczeństwa na nazwiska Tusk - Kaczyński i wojną polsko-polską. Widzę te dwa nazwiska i znaczne osłabienie PO. Wyniki wyborów PO i PiS będą zbliżone i obie partie będą się targować z małymi ugrupowaniami o głosy. To te przystawki będą rozdawać karty. Ministerstwa będą obsadzone ludźmi, którzy się nie będą liczyć. W wyborach parlamentarnych ten PiS, który znamy, zyska 23 proc. głosów. Ale tuż przed wyborami powstanie jeszcze PiS bis i na ten zagłosuje 7 proc. społeczeństwa. PO, po złym początku 2011 roku, straci poparcie i władzę, bo doczeka się tylko 26 proc. głosów. A głównym winnym za ten stan rzeczy będzie minister finansów. Rok 2011 będzie rokiem podwyżek. Zdrożeje wszystko: jedzenie, paliwo, prąd. Po wyborach PiS i PiS bis z Kluzik-Rostkowską na czele będą w koalicji, ale i tak zabraknie im głosów do samodzielnego rządzenia. I oni, i PO będą potrzebować wsparcia mniejszych partii i o to poparcie będą ostro walczyć. Stabilnie więc nie będzie. Wygrają na tym koalicjanci. Niewykluczone, że rząd będzie się zmieniał w czasie trwania kadencji. Natomiast PSL zaskoczy wszystkich i w nowym parlamencie niemal zaniknie, zaskoczy nawet samo siebie. SLD powinno w porę zmienić lidera, żeby to był facet z jajami. Taki, który umiałby je wyciągnąć z rozporka i pokazać ludziom. Nie ma miejsca na grzeczność, jak się PO z PiS bierze za łby. SLD traci na tym, że za mało trzyma ze starymi. Kojarzy mi się Oleksy - za mało ma posłuchu i to jest źle. Poza tym SLD ma dwóch liderów i oboje bez jaj - grzeczni i inteligentni, a w polityce o to nie chodzi. Natomiast PJN i Ruch Poparcia Janusza Palikota to dwie hybrydy, które przed wyborami zaczną tracić głosy. Tak naprawdę nie skupią wokół siebie wielu wyborców. Nie będą miały programów i coś mi się wydaje, że partia Palikota to taktyka PO. Alternatywa dla zbuntowanych w PO. Ale nie wyszło, bo stodoła już się pali. Pikowanie gospodarki w dół doprowadzi do tego, że wyjdą afery. Będzie coś z umowami. Z podpisywaniem przez rząd umów. Coś z podatkami od dużych marketów i o tym, gdzie one idą. Złotówka się mocno osłabi i kto nie przewalutuje kredytu we frankach, będzie żałował. Nie pomogą interwencje rządu. Nie radzę brać kredytów, chyba że się jest idiotą. To będzie rok upominania się banków o swoje. W 2011 roku zrozumiemy, że mamy zapaść finansową, i to nie krótkotrwałą, ale zapowiadającą się na lata. Jeśli inwestować w walutę, to w dolary, bo wartość euro spadnie. W Polsce zima nie będzie trzymać tak długo, jak ubiegła. Wiosna przyjdzie szybciej, ale lato będzie deszczowe. Za to mniej będzie kataklizmów. I będzie powódź. Dwie powodzie albo w dwóch rejonach. Przed powodzią powinniśmy się jednak uchronić. Po ostrym akcencie przyjdzie jesienna pogoda. Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 zejdą na dalszy plan w obliczu zagrożenia. Wcześniej wydarzy się coś takiego, że nie tylko Europa, ale też cały świat będą zajęte zupełnie innym problemem.

Świat. Jeśli chodzi o światowe podwórko, to pozwolę sobie na dygresje. Pięć lat temu powiedziałem w "Pomorskiej?, że Unia Europejska się rozpadnie. Nie było jeszcze kryzysu, wszystko było ładnie i pięknie. Mówiłem, że rozpadnie się na trzy część i teraz słyszę, że kanclerz Angela Merkel proponuje zamrożenie budżetu do 2020 roku i podzielenie UE na dwie strefy. To pierwsza próba dzielenia UE. Rozpad potrwa jeszcze 1,5 roku. W tym roku w UE będzie bunt. To się zacznie w pierwszej dekadzie przyszłego roku. Polska będzie w złym położeniu - rynny, z których ciekło złoto, są puste. Idzie niebezpieczny czas. W poprzednich wyborach społeczeństwo było podzielone na części. Teraz też, ale jest już wyjałowione. Wciąż mam wrażenie, że będzie wojna. Nie wybucha tylko dzięki Rosji. Tak czuję. A wojna to zyski i nie wiadomo, jak długo Rosja będzie pilnować spokoju. Straszny wypadek ze znanymi aktorami albo znanym aktorem. Głośno będzie o tym. Królowa Anglii albo przyjedzie do Polski, albo się z nią coś stanie. Widzę starą królową Anglii. Bunty, zamieszki. To będzie taki rok w całej Europie. Pokłócą się wszyscy politycy. Gdzieś na świecie zatrzęsie się ziemia. Ale to będzie trzęsienie największe z opisanych dotychczas. Zginie mnóstwo ludzi.

Napisane przez JOLANTA, styczeń 22, 2011
Napisane przez JOLANTA, styczeń 22, 2011

Trudno mi się na ten temat wypowiadać , ale za dużo się dzieje faktów ,by w to nie wierzyć . Głupi powie że to nie prawda nie chcąc się przyznać , że po raz kolejny przepowiednia się sprawdziła.................................................................................
Napisane przez sebecx, marzec 13, 2011
no i teorie spiskowe...pozdrawiam...
czasu coraz mniej...
Napisane przez Lesio, maj 10, 2011
Mała przepowiednia dla Was od JasnoWciemnoWidzącego JaśnieLesia. Gdzieś w Polsce w tym roku nie będzie prądu. Awarię jednak szybko naprawią. Lato będzie. Jesień także będzie a w Zimie będzie zimno i śnieżnie. W Polsce będą wybory. Jednak zanim się to stanie będą wypadki na drogach. Kaczyński uda się znów do sklepu bo się okażę że pani ekspedientka źle pieniądze wydała. Czerwony M%M będzie bardziej czekoladowy a Żółty no cóż dalej jaki był taki będzie. Padnie wygrana w Totolotka i to nie jedna!
Nie no dawno się tak nie uśmiałem
Napisane przez pablo, maj 26, 2011
Napisane przez P..........., czerwiec 23, 2011
Napisane przez iga, lipiec 04, 2011
A SLD z PISem nie pujda w parze
PIS musi wygrac samodzielnie wybory inaczej dupa blada
Napisane przez dziewczyna, lipiec 26, 2011
Napisane przez marcin, sierpień 23, 2011
"...Straszny wypadek ze znanymi aktorami albo znanym aktorem. Głośno będzie o tym. Królowa Anglii albo przyjedzie do Polski, albo się z nią coś stanie. Widzę starą królową Anglii. Bunty, zamieszki...."
a to co było w 2011
"Brytyjski aktor Rowan Atkinson, któremu największą popularność przyniosła rola Jasia Fasoli, trafił do szpitala po wypadku."
"Zamieszki w Anglii: bezkarny tłum i bezradna policja
Przez całą noc w Londynie, Birmingham i Liverpoolu trwały zamieszki, rozboje, a także podpalanie domów i plądrowanie sklepów."
Napisane przez beata, wrzesień 10, 2011
Napisane przez Rob, wrzesień 18, 2011
- Pan minister Rostowski wie, co mówi. Jest za poważnym człowiekiem, by mówić o wybuchu wojny nie mając pokrycia dla takich prognoz. Nie przed tak szacownym audytorium jak unijni politycy - powiedział w rozmowie z fakt.pl Krzysztof Jackowski.
Kto z kim?
- Według moich przeczuć w USA już robią plany eskalacji światowego konfliktu. Wszystko zacznie się w krajach arabskich, gdzie już dziś, za pomocą prodemokratycznych rewolucji, Ameryka czyści sobie przedpole do walki. Początkowo stronami konfliktu będą kraje islamskie, w tym Turcja i cały Bliski Wschód oraz Izrael. Ale gra toczyć się będzie o większą stawkę: o pieniądze, które są jeszcze w Azji, na tamtejszych giełdach. Chodzi o to, by rozlewając konflikt na Azję, tamtejszy kapitał uciekł z aktywami do Ameryki - przewiduje Jackowski.
Według Jackowskiego sytuację skomplikuje fakt, że w konflikt zaangażują się też mocarstwa atomowe takie jak Rosja, Chiny, Indie i Pakistan. Sieć ekonomicznych zależności, finansowych i surowcowych interesów zaciemni trochę obraz, kto właściwie jest przeciwko komu. - Bo to nie będzie wojna o terytoria. To będzie wojna o pieniądze z azjatyckich giełd, na których zależy Ameryce. Puste dodruki gotówki w USA nie załatwiają już sprawy. Giełdy w Europie i Ameryce i tak pikują. Jedynie w Azji kapitał ma jeszcze jako takie pokrycie w gospodarce. USA tymczasem tracą status supermocarstwa. Mogą pokonać kryzys (a w konsekwencji też biedę) tylko, gdy otrzepią się z kurzu po strasznej zawierusze. Amerykanie dobrze o tym wiedzą i dlatego już planują wojnę - twierdzi Jackowski.
Kiedy?
Jackowski przypomina, że jak dotąd nie pomylił się ze swoimi prognozami ekonomicznymi. Jak dowodzi - jako pierwszy podał trafnie datę początku finansowego krachu (miał to zrobić w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" na kilka miesięcy przed upadkiem banku Lehman Brothers). Teraz mówi, że jątrzące go od środka przeczucie o nieuchronności wielkiej wojny jest silniejsze niż kiedykolwiek. - To nawet nie jest kwestia lat - powiedział. - Miesięcy? - dopytywaliśmy. - Nie chcę podawać dat, ale w 2020 roku świat będzie pisał już pierwsze książki o tym kataklizmie - zdradził tajemniczo Jackowski.
Napisane przez dzidek , październik 09, 2011
Napisane przez fanio, październik 10, 2011
Ale jego przepowiednie dla Polski i Świata, to wypadają raczej mizernie. Większą trafność mają profesjonalne prognozy astrologiczne.
I to dlatego, że mówią o tendencjach, a nie od faktach, które mogą nigdy nie zaistnieć.
Napisane przez Luna, październik 12, 2011
A szkoda.
Napisane przez jacek x, październik 16, 2011
W przepowiadaniu wydarzen przyszlych wykazal pan Krzysztof spore ambicje, ale niewiele sie niestety potwierdzilo. Wlasciwie proroctwa Jackowskiego to jedna wielka pomylka.
W dziedzinie filozofii determinizm nie jest niczym nowym. Wielka estyma cieszyli sie starozytni zydowscy literaci zwani prorokami, a w filozofii powszechnej za slawnego zwolennika determinizmu uwazany jest baron Paul d'Holbach.
Ogolnie rzecz biorac mozemy przwidziec fizyczne zachowanie sie masy.( Na przyklad dostepne w sklepach kalendzarze podaja doklandna godzine wschodu i zachodu slonca.) Przwidywanie dotyczace zachowania sie energii jest mozliwe, ale w przypadku tak zlozonym i skomplikowanym jak emocje spoleczenstwa- znacznie trudniejsze do ustalenia i dokladnego przewidzenia. Pan Krzysztof jackowski podjal sie tej proby. Sukces moglby wlaczyc pana Krzysztofa do grona wybitnych prorokow.
Niestety, przepowiednie Jackowskiego okazaly sie bledne. Wnioski sa nastepujace:
-Krzysztof Jackowski nie posiada potrzebnych do tego umiejetnosci.
-Przyszlosc na tym poziomie nie jest zdeterminowana fizycznie.
- W dziedzinie tak zlozonej jak ludzkie emocje zbiorowe przewidzenie przyszlych wydazen matodami Krzysztofa Jackowskiego jest niemozliwe.
Napisane przez patrycja, grudzień 28, 2011
Napisane przez janek, marzec 16, 2012
