ILUMINACI - MASONERIA - ROK 2012

loże masońskie, templariusze, wolnomularstow, pzepowiednie, Nibiu, proroctwo Oriona

Co wiemy o iluminatach ?

Na przestrzeni wieków pojawiały się grupy odwołujące się w nazwie do oświecenia, iluminacji. Iluminaci to bardziej słowo - klucz niż jedna formacja. Niektóre z nich funkcjonowały na pograniczu prawdy historycznej i legendy. W czasach późnej starożytności pojęcie oświeconych stosowano wobec osób ochrzczonych przez duchownych, kontestujących postanowienia Soboru Nicejskiego w 325 roku (zgromadzenie to rozprawiło się z herezją Ariusza, który uważał, że Chrystus nie jest przedwieczny, co kłóci się z nauką Kościoła. Ta teoria była jednak rozpowszechniona i popularna wśród chrześcijan).

 ILUMINACI - CO WIEMY O ILUMINATACH ?

Tysiąc lat później na scenie dziejów pojawili się iluminaci, którzy działali w Europie Centralnej od Szampanii po Bawarię, ale ich wpływ odcisnął się na całej Europie Zachodniej. Chodzi o Bractwo Wolnego Ducha, którego mistrzowie wygłaszali swe gnostyckie kazania... nago, co w czasach szczytowego średniowiecza mogło się wydawać pewną przesadą. Jeśli do tego dodać dobre samopoczucie braci w kwestii duchowości (uważali, że poprzez mistyczne oświecenie osiągnęli doskonałość, więc nie obowiązują ich posty i umartwienia), niepokój ze strony papieża wydaje się zrozumiały. Tym bardziej że Kościołem wstrząsały wówczas kolejne herezje (od lollardów i waldensów po Jana Husa), a zbierająca ponure żniwo wielka zaraza wydawała się ostrzeżeniem ze strony Boga, jakoby Niebiosa miały już dość obrazoburczych teorii. Jak pisze znany amerykański historyk Barbara Tuchman w książce A Distant Mirror, the Calamitous 14th Century: "Członkowie Bractwa Wolnego Ducha twierdzili, że osiągnęli stan łaski bez jakiejkolwiek pomocy ze strony kapłanów czy sakramentów, co wywoływało nie tylko doktrynalne, ale także społeczne niepokoje". Dlatego wielu braci i sióstr - tak jak autorka Zwierciadła dusz unicestwionych Marguerite Porete, uważana za jedną z protoplastek współczesnego feminizmu - spłonęło na stosie.

Inni XVI-wieczni hiszpańscy alumbrados (znani także jako aluminados, czyli oświeceni) uprawiali politykę miłości, byli pokojowo nastawieni do świata, co zresztą średnio im się opłacało. Szalejąca w tym kraju inkwizycja nie ufała ludziom z zasady odrzucającym przemoc, skłonnym do mistyki, także żydowskiej i przyznającym się do gnostyckich korzeni (co ciekawe, nawet twórca jezuitów Ignacy Loyola był podejrzewany o związki z alumbrados i stawał przed kościelnymi komisjami). Oświecenie alumbrados nie było jednak efektem sympatii dla nauki, ale raczej wiary w siłę Objawienia. Inna sprawa, że - co przytacza żyjący na przełomie XIX i XX wieku hiszpański historyk Mercelino Menedez y Pelayo - zarzucano im, iż uzyskują tajemną wiedzę z nieznanego źródła, dającego nadludzką inteligencję. Nurt ten, według Pelayo, dotarł na Półwysep Iberyjski z Italii.

Z kolei w XVII wieku (a więc w najbardziej interesującym nas okresie) iluminaci pojawili się we Francji, a konkretnie w Awinionie, dokąd przybyli najprawdopodobniej z andaluzyjskiej Sewilli. Swą działalność (o której tak naprawdę wiadomo niewiele) kontynuowali aż do wieku XVIII, kiedy to świat usłyszał o iluminatach bawarskich, czyli tych najsłynniejszych, rzekomo wpływających na losy ludzkości w stopniu jeszcze większym niż masoneria.

BAWARSKI ŁĄCZNIK

O iluminatach bawarskich wiemy najwięcej, ale też w stosunku do ich działalności pojawia się najwięcej pytań, podejrzeń i teorii. Czy rzeczywiście mieli tak wielki wpływ na losy świata, jaki często im się przypisuje? Czy wyłonili się z masonerii na znak sprzeciwu wobec rzekomej współpracy wolnomularzy z jezuitami? A może sami byli jezuicką agenturą w środowiskach tajnych stowarzyszeń? Każda z tych hipotez ma wielu zwolenników i przeciwników. Jak pisze Gardiner: "W wyobrażeniu wielu osób iluminaci są ludźmi w czerni, cichymi mistrzami, którzy ukryci za kulisami, decydują o naszej przyszłości. Dla innych są oni bajką, chłopięcą organizacją młodzieżową, utworzoną przez sfrustrowanych masonów w XVIII wieku". Gardiner przytacza także słowa sławnego masona de Lucheta, który w 1789 roku pisał: "Jest to olbrzymie przedsięwzięcie mające w sobie pewną dozę szaleństwa, które nie wzbudza ani paniki, ani też niepokoju, lecz gdy przejdziemy do szczegółów, kiedy uważnie przyjrzymy się jawiącym się przed naszymi oczami ukrytym zasadom, kiedy dostrzeżemy nagłą rewolucję wspierającą niewiedzę i brak umiejętności, to musimy ustalić, co jest jej przyczyną". De Luchet nie miał wątpliwości, że iluminaci zagrażają światu. Pewne jest jedno - iluminaci bawarscy powstali w XVII wieku w akademickim mieście Ingolstadt, a ich założycielem i głównym teoretykiem był Adam Weishaupt; człowiek, którego życie skrywa wiele niejasności.

Weishaupt (1748-1830) urodził się w rodzinie ortodoksyjnych Żydów, którzy przeszli na katolicyzm. Wykształcony w jezuickich szkołach, jeszcze przed trzydziestką został profesorem prawa na uniwersytecie w Ingolstadt, co było o tyle dziwne, że taką pozycję mogli osiągnąć jedynie duchowni. Pewnie stąd wzięła się plotka, jakoby Weishaupt był członkiem Towarzystwa Jezusowego, które - na znak niechęci wobec nauk Ignacego Loyoli - opuścił. Zakonnikiem nie był, jakkolwiek Gardiner przytacza dość zaskakującą teorię, jakoby był agentem jezuitów, który stworzył organizację w celu infliltracji zarówno masonów (sam był masonem, członkiem loży Theodos zum guten rath od 1777 roku), jak i antykatolickich spisków. Potwierdzeniem tej teorii miałby być fakt, iż Weishaupt wprowadził do iluminackiego obrządku spowiedź, wzorowaną na konfesji jezuickiej, gdzie niższy rangą zakonnik spowiadał się przełożonemu. Zakon iluminatów, początkowo jako zgromadzenie Perfektilibistów, powstał 1 maja 1776 roku. Jego twórca starał się, aby wstępowali do niego przedstawiciele elity.

Zakon dzielił się na trzy poziomy: początkujących minerwałów, wolnomularzy z trzema stopniami: ucznia, towarzysza i mistrza, oraz mistyków (wtajemniczonych w największe sekrety iluminatów. Tu także był podział na bardziej i mniej uprzywilejowanych). Zakon miał "oficjalnie" cele jak najbardziej pozytywne. Sam jego twórca pisał: "Troska Zakonu jest skierowana wyłącznie ku temu, by zainteresować ludzi poprawą etyczną ich charakteru i uczynić to dla nich koniecznością, wpoić w ludzkie i społeczne uczucia, zapobiec złośliwym zamiarom, dać pomoc uciśnionej i udręczonej cnocie przeciw bezprawiu, myśleć o karierze osób godnych oraz upowszechniać pożyteczne dotąd ukryte wiadomości naukowe". Ale w wielu kręgach słów tych nie brano za dobrą monetę.


OKO NAD MANHATTANEM

W 1914 roku biskup, późniejszy święty, Józef Sebastian Pelczar, zaniepokojny popularnością tajnych stowarzyszeń, napisał książkę pt. Masoneria. Jej istota, zasady, dążności, początki, rozwój, organizacja, ceremoniał i działanie. Czytamy w niej między innymi: "Weishaupt postanowił przejąć na wskroś masonerię iluminizmem i zapanować nad nią. Połączenie obu "zakonów" nastąpiło już w 1781 rroku, a w roku 1782 na zjeździe w Wilhelmsbadzie, zwołanym w celu usunięcia strasznego chaosu ze systemów masońskich i zaprowadzenia systemu eklektycznego, sprytny książę brunszwicki Ferdynand i słynny później hrabia Mirabeau, nie tylko uznali zakon iluminatów za część składową masonerii; ale poddali się pod jego komendę. Wówczas to uchwalono, jak twierdzą, wywołanie rewolucji we Francji". Tak - wywołanie rewolucji! Iluminatom przypisuje się zdolność wpływania na największe wydarzenia w dziejach. Giuseppe Mazzini, walcząc o jedność Włoch, wykonywał ponoć jedynie rozkaz swego zakonu. Podobnie jak Karol Marks, obalający stary porządek w imię porządku nowego. Ostatecznie hasło iluminatów brzmi: "Ovus Ordo Seclorum" czyli nowy porządek świata. Zresztą Weishaupt zapowiadał, że zakon wkrótce opanuje całą kulę ziemską, cokolwiek to znaczyło.

W 1784 roku piorun zabił księdza apostatę (bądź pastora, co do tego nie ma jasności) o nazwisku Lanze, który wiózł do Francji rozkaz wzniecenia antykrólewskiej rewolty. Czy rzeczywiście wydał go Weishaupt - tak naprawdę nie wiadomo. Wiadomo jednak, że owe dowody spisku posłużyły elektorowi bawarskiemu Karolowi Teodorowi do zakazania działalności iluminatów i innych niezatwierdzonych przez rząd stowarzyszeń. Weishaupt udał się zatem na emigrację do księcia Ernsta II von Gotha (dzisiejsza Turyngia), który uczynił go swoim radcą. Tam też mistrz oświeconych zmarł.

Od dawna popularna jest teoria, jakoby iluminaci niewidzialną ręką kierowali Stanami Zjednoczonymi. Argumentem na rzecz takiej wersji miałaby być pieczęć iluminatów, czyli niedokończona piramida i wszechwidzące oko (Boga, szatana, Ozyrysa?), będąca także Wielką Pieczęcią Stanów Zjednoczonych, zatwierdzoną przez Kongres USA w czerwcu 1782 roku. Owa pieczęć znajduje się na banknocie jednodolarowym - decyzję w tej sprawie podjął w 1935 roku prezydent F.D. Roosevelt, skądinąd mason. Wpływ iluminatów na politykę i gospodarkę USA to temat na osobną opowieść. Warto jedynie wspomnieć o sugestiach, znajdujących się w książce W.T. Stilla pt. Nowy porządek świata, jakoby o ustroju Ameryki zadecydowała założona w 1785 roku w Nowym Jorku Loża Kolumbowa Zakonu Iluminatów, do której należeli przodkowie F.D. Roosevelta. I choć jej wrogiem był sam George Washington (mason), uważający oświeconych za siłę diaboliczną, oni rozrastali się i przejmowali sferę finansjery w kolejnych wiekach. W.T. Still przekonuje: "pewnością Rothschildowie mieli głęboki wpływ na przemysłową Amerykę. Działając za pośrednictwem firm z Wall Street, a mianowicie Kuhn, Loeb & co. oraz J.P. Morgan, Rothschildowie finansowali Johna D. Rockefellera, tak że mógł on stworzyć imperium Standard Oil".



Komentarze (12)Add Comment
0
Proszę kontynuować
Napisane przez Niebieski Paladyn, czerwiec 30, 2009
Ciekawy artykuł, można się dowiedzieć wiele istotnych i potrzebnych informacji dla ludzi którzy podjęli inicjatywę wolnościową. Dlatego proszę o kontynuowanie tematu Iluminatów bawarskich.
0
Wyjaśnienia
Napisane przez Marek, lipiec 29, 2009
W końcu znalazłem jakieś faktyczne potwierdzenie istnienia i założenia zakonu Iluminatów w książce Józefa Sebastiana Pelczara. Następnie powiązane daty przyjęcia Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych i połączenia Iluminatów z masonerią. Co ciekawe, a o czym dało się słyszeć G.W.Bush jest powiązany z Iluminatami, a nawet sam Obama...
0
Do Marka.
Napisane przez ja!, listopad 16, 2009
Obama należy do jednej z lóż grupującej wyłącznie murzynów, a G. W. Bush jest członkiem loży ''skull and bonells''.
Bzdura, Lowly rated comment [Show]
0
...
Napisane przez Mr. X, grudzień 25, 2009
Anka, nie wiesz co mówisz. Przejrzyj daty... Galileusz - Powstanie Iluminatów... Nie wiem skąd wzięła się ta bujda, jakoby Galileusz był z nimi powiązany. To co piszesz się kompletnie wyklucza, KK bał się że Iluminaci udowodnią, że można połączyć Boga z nauką? Iluminaci nie konsultowali się z KK w sprawie połączenia nauki z Bogiem, ponieważ...? KK miał takie podejrzenia, ponieważ...?
0
Za dużo Dana Browna...
Napisane przez Wojciech, styczeń 09, 2010
Arka pewnie myśli, że książka Anioły i Demony to czysta prawda... Zarówno ona jak i Kod da Vinci to bzdury smilies/smiley.gif
0
Dan Brown to też iluminat!
Napisane przez kolo, kwiecień 01, 2010
Kościól Katolicki to jedyna organizacja sprzeciwiająca się iluminatom!
0
świetny artykuł
Napisane przez danuta, maj 16, 2010
niektórzy mylą ŚWIETNE (moje zdanie) książki Dona Browna które niestety są wyśmienitym wymysłem autora (prócz opisów dzieł sztuki) z rzeczywistością , zamiast poszukać coś na temat Iluminatów czy Masonów w książkach historycznych......
artykuł jest bardzo dobry...............
pozdrowienia dla autorasmilies/smiley.gif
0
...
Napisane przez Insomnia, czerwiec 27, 2010
Dokładnie... Dan Brown jest dobrym pisarzem, ale nie pisze w swoich książkach prawdy. A głupi plebs we wszystko wierzy -.- Anka... dziewczyno... Galileusz urodził sie w roku 1564 bodajże, a bractwo iluminatów bawarskich w tysiąc siedemset siedemdziesiątym którymśtam, nie chce mi się sprawdzać. Bądź co bądź są to dwa wieki różnicy, więc... To, co napisałaś było no cóż idiotyczne. Jeśli chodzi o powiązanie bractwa z religią... Wyznawanie wiary przez iluminata jest, krótko mówiąc, bezsensowne, gdyż oni samych siebie uważają za bogów. Owszem, są tam jakieś znamiona okultyzmu, ale raczej nie dowiemy się na czym te rytuały polegają, lecz zapewniam cię, że nie jest to msza święta smilies/smiley.gif I tak sprawy wiary są dla nich raczej tradycją - skupiaja się na o wiele bardziej materialnych i przyziemnych sprawach, takich jak wybicie połowy globu. Także nie powinnaś, moja droga, bazować na wymyślnych opowieściach bajkopisarzy.
0
Anka...
Napisane przez LdV, sierpień 12, 2010
Anka, zauważ co jest fikcją a rzeczywistością. Galileusz NIE BYŁ ILUMINATEM. Zostało mu to przypisane. Nie wiem kto to zrobił jednak oglądałem i czytałem to i owo i wiem że Galileusz nie był iluminatem. Dopisano mu to. Co do tematu, iluminaci mają wpływy wszędzie. Jednak tak na prawdę liczą się jednostki nie zauważane przez innych, pionki. Może i jesteśmy pionkami w tej grze, ale to my ją wygramy...
0
masoneria w polskich kosciolach
Napisane przez Montana, październik 30, 2011
Witam wszystkich!mam takie pytanie jak myslicie dlaczego ksieza pozwalaja sobie na znaki masonskie w swoich kosciolach skoro walcza z nimi od lat?Tego nierozumie a przykladem jest kosciol w radziechowach beskid zywiecki gdzie nad glownym outarzem mamy piramide i wszystko widzace oko ba zostala zrobiona droga krzyzowa ktora nazwano Golgota beskidow i tam jest mnustwo znakow chociaz by mala sowa ktora spoglada na jezusa powieccie mi czy aby kosciol niedawal juz sobie rady z masoneria i uleg im do tego stopnia ze robia im co chca i umieszczaja swoje zanaki w katolickich kosciolach?
0
na temat
Napisane przez wolfik, luty 01, 2012
kto z was oglądał ZEITGEIST?kto z was czytał o ILLUMMINATACH?nie wątpie w waszą wiedze,ale ilu z was łączy wszystko w jedną całość?to projekt NWO .dlatego powstało ACTA w tzw.UNII EUROPEJSKIEJ

Napisz Komentarz
smaller | bigger

busy