Znajomość prawdziwej duchowej natury Iluminatów - oświeconej religii jest istotna dla zrozumienia podstaw pilnie strzeżonej nauki Tajnego Bractwa - Zakonu Iluminatów. Adam Weishaught, zakładając w 1776 organizacje Iluminatów pod patronem rodziny Rothschildów, zaskoczył się, że jest także założycielem nowej religii. Jego cel był ateistyczny i humanistyczny. Chciał zniszczyć władze monarchii i Kościoła katolickiego, i tym samym zapewnić swojej malej grupie przywództwo i bogactwo. Właściwym zadaniem było ustanowienie nowego światowego porządku (Novus Ordo Seclorum).

Na początku Weishauptem kierowały określone, materialistyczne pobudki. Kiedy okazało sie, że jego spisek zdobywał olbrzymie poparcie wśród zwolenników masońskich przekonań duchowych, diametralnie różnych od tradycyjnego chrześcijaństwa, i kiedy odkrył, że jego poplecznicy będą fanatycznie oddani spiskowi Oświeconych tylko wtedy, gdy ich tajemna (masońska) religia znajdzie w nim swój wyraz, Weishaught szybko zmienił swój plan i swoja misje. Doszedł bowiem do wniosku, że masońska filozofia i religia, która tak gorąco wyznają jego współspiskowcy, jest w rzeczywistości idealnym sposobem na rozbudzenie ich chęci współdziałania, a nawet fanatycznego poświęcenia sprawie światowej rewolucji. Co więcej, ze zdumieniem odkrył, że ich religia, która zakłada intronizowanie boskiej elity na ziemi, pasuje do jego własnych, ateistycznych poglądów.
Oddanie czci "Bogu mocy"
Niekwestionowana wiara w kosmicznego ?Boga mocy" stała sie zatem najważniejszą doktryna oświeconej duchowości i religii. Bóg mocy jest nieosobowy, ale posiada nieograniczona władzę, której mogą dostąpić oświeceni ludzie - gnostycy - ci, którzy ?znają" magiczne tajemnice, rytuały i zaklęcia. Częścią tych zaklęć są symbole, alegorie i wykorzystanie rytuałów oraz przejecie pradawnych bogów i misteryjnych nauk. W centrum oświeconej wiary leży niewzruszone przekonanie, ze "Bóg", "Wielki Architekt Kosmosu" powołał do życia system klasowy i rasowy, który da sie najlepiej opisać jako "naturalny porządek", albo prościej jako ?natura". Natura (to znaczy ?Bóg") nauczają oświeceni, nakazuje zorganizowanie ludzi w różne klasy. Ta doktryna przewiduje, ze wszyscy ludzie będą kiedyś równi, będą braćmi. Zanim jednak nastąpi ten wspaniały dzień, jedni ludzie są po prostu "lepsi" od innych - bardziej oświeceni, szlachetniejsi i bardziej zdatni do rządzenia.
Co znamionuje tych ludzi, którzy wchodzą w skład wyższej klasy - do tzw. Iluminatów? Doktryna oświeceniowa utrzymuje, ze są to ludzie obdarzeni "Rozumem". Człowiek, którego jedynym bogiem jest Rozum, uważa siebie za nadczłowieka, posiadającego cząstkę boską. Obrzędy inicjacyjne Iluminatów pomyślane są tak, by rozwinąć ten nowy rodzaj przesyconego Rozumem człowieka. Tak wiec Adam Weishaupt ujawnił, że w jego tajnym stowarzyszeniu: Rozum będzie jedynym kodeksem człowieka. To jest nasz największy sekret. Kiedy w końcu Rozum stanie sie religia człowieka problem będzie rozwiązany.
Bogini Rozumu
To właśnie za przyczyna tego gnostycznego przekonania, ze boski Rozum jest najwyższym przewodnikiem duchowej i moralnej doskonałości człowieka, rzeźnicy Rewolucji Francuskiej prowadzili ulicami swoje obnażone do pasa kobiety twierdząc, ze są one symbolami ?Bogini Rozumu". Była to doskonała synteza - polaczenie ubóstwianego rozumu człowieka z symbolem starożytnej Bogini. W Europie i Ameryce XVIII i XIX wieku wielokrotnie przedstawiano na obrazach "Boginie Rozumu". Sławiono ją szczególnie podczas Amerykańskiej Rewolucji. Stała sie wówczas opiekunka rebelii - Wolnością - która ściera na proch tyranów i zrywa łańcuchy niewoli. To ona daje oświeconemu człowiekowi wolność i swobodę.
Obecnie posagi Bogini Rozumu Iluminatów można znaleźć w całych Stanach Zjednoczonych. Jedna stoi na Kapitolu w Waszyngtonie. Inna na szczycie Kapitolu w Austin w Teksasie. Jej pomniki ustawiono na miejskich placach i w parkach. Ale najwspanialszy posag Bogini Rozumu, najbardziej majestatyczna statuę starodawnej wiary, znajdziemy w nowojorskim porcie. Wznosząc sie nad lśniącymi, choć zanieczyszczonymi wodami, trzyma w wyciągniętej ręce znicz ognia - symbol oświecającego, dodającego otuchy i wyzwalającego ludzkość światła. Okultystyczną Statuę Wolności, podarunek od Zakonu Wolnomularzy, współczesnych spadkobierców tradycji Iluminatów, wyrzeźbił Frederic Bartholdi, członek masońskiej Loży Alzacji-Lotaryngii we Francji. Statua jest ezoterycznym posągiem o wielkim znaczeniu dla tajnych stowarzyszeń, planujących Nowy Porządek Świata. Plan Tajnego Bractwa zaszedł daleko, skoro ludzie widza namacalny dowód spisku w postaci tej olbrzymiej statuy, ale nadal nie mają pojęcia o jej rzeczywistym znaczeniu i celu.
Pięć głównych przekonań oświeconego Bractwa Iluminatów, które mogą być pomocne w zrozumieniu nauki i religii ludzi Tajnego Bractwa:
1). Praktykują starodawne religie, która uznaje i czci starożytnego boga słonce. Z drugiej strony twierdza, ze obecne religie i wszyscy bogowie są tacy sami i ze ich rytualne oddawanie czci starożytnym bóstwom jest czysto symboliczne. Twierdza ponadto, ze Wszystkowidzące Oko na szczycie niedokończonej piramidy - symboliczne wyobrażenie bóstwa (umieszczone na jednodolarowym banknocie) - przedstawia uniwersalnego "Boga".
2). Chociaż Lucyfer, ?nosiciel światła", jest w rzeczywistości ich jedynym bogiem, otwarcie nie uznają go za Pana. Większość ludzi Tajnego Bractwa nie wierzy w Lucyfera, Szatana, czy osobowego diabla. Przekonani są natomiast o istnieniu "zasady" zła, mrocznej i pokątnej, ale nieosobowej ?siły" zła, która jest jedynie odwrotna strona dobra, przeciwieństwem światła. Takie właśnie ukryte, ezoteryczne znaczenie ma dwugłowy orzeł 33 stopnia wtajemniczenia masonerii i Iluminatów. Reprezentuje doktrynę, ze dobro i zło współistnieją jako boskie zasady wyrażone przez symbole. Dwie Glowy orła, dwie siły, są jednoczesna manifestacją tej samej rzeczywistości. Wspólnie kształtują i tworzą jednostkę ludzka.
3). Osoba oświecona potrafi czerpać energie z tych dwóch źródeł rzeczywistości - z dobra i zła, światła i mroku. Taki człowiek staje sie nadczłowiekiem. Jest bóstwem dla samego siebie, mistrzem magii, księciem i królem wielu ludzi.
4). Bóg, podobny do ?pola energii", albo boskiej zasady, powinien być czczony w dwojaki sposób: przez rytuał i służbę. Rytuał zakłada zaklinanie symbolicznej magii i dostęp do zneutralizowanych (dwukierunkowych - światła i mroku) potęg kosmosu. Dlatego tez oddawanie boskiej czci pradawnym bóstwom podczas obrzędów w świątyni i rytuałów wtajemniczenia nie powinno być rozumiane dosłownie lecz alegorycznie, jako wielbienie neutralnych potęg kosmosu, złożonych w oświeconym człowieku. Służba określona jest jako: (a) posłuszeństwo oświeconym Mistrzom; (b) czynna pomoc braciom i nowicjuszom - oświeconym kolegom; (c) dobra praca i filantropia na rzecz całego oświeconego świata.
5). Ponieważ Iluminaci uznają pradawne religie i zapomniane tajemne prawdy, uważają chrześcijaństwo, czy tez jakakolwiek inna religia za symbol zatajania prawdziwej religii i starożytnej wiedzy o pochodzeniu człowieka i całego świata. Dlatego Iluminaci nie aprobuje żadnej zorganizowanej religii i uznaje wszystkie religie za sekty kapłańskie, które ukrywają wiedze o jednym i tym samym dla wszystkich Bogu, tworząc różnice, dogmaty byle tylko utrzymać władzę nad ludźmi. Na ołtarzach wolnomularskich świątyń znaleźć można zarówno chrześcijańską Biblie, jak i muzułmański Koran, albo hinduską Bhagavad Gita. Uniwersalistyczne rozumienie bóstwa pozwala nowicjuszowi Tajnego Bractwa dołączyć sie i uczestniczyć w każdej wybranej przez niego religii. Nie może jednak przypisywać żadnej z nich wyłączności i wyjątkowości. Byłaby to herezja dla tolerancyjnego, uniwersalistycznego i oświeconego człowieka. Tak wiec członek - iluminat może swobodnie wyznawać Chrystusa, być chrześcijaninem, może manifestować zewnętrzny szacunek i oddanie Bogu i Biblii. Ale tak naprawdę, nie czci on tego samego Chrystusa i Boga, co prawdziwy chrześcijanin, nie szanuje tak samo Biblii.

Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 22, 2009
Wszystko co jest zawarte w tym artykule najprawdopodobniej jest dostępne w stopniu Iluminatów "Minerwał" czy jakoś tak. Czyli na samym początku. Dlaczego tak myślę, bo to zbyt piękne i antropocentryczne żeby obyło się bez brzydkiej prawdy dostępnej dla najwyższego kręgu wtajemniczenia. Tej brzydkiej prawdy nie można przekazać członkom bractwa od razu bo, cytuję: "nie chcę też wszystkiego odkrywać bo oświecenie powinno następywać samoistnie w skutek samopoznania,w przeciwnym wypadku może to spowodować u takiej osoby całkowite zamnknięcie się na prawdę a nawet w uwstecznienie", a więc ktoś bez zrobionej wody z mózgu dostrzegłby tę brzydką prawdę i zareagował jak niezdemoralizowany człowiek. Właśnie dlatego Iluminaci muszą być tajni oraz posiadać system złożony ze stopni wtajemniczenia - prania mózgów.
Być może mam błędne zdanie, ale wszystkie racjonalne dowody mówią że, iluminaci to grupka niebezpiecznych ludzi ze zbyt dużą władzą. Ile zginęło osób w atakach CIA jedenastego września, ile zginęło i wciąż ginie żołnierzy w Iraku, ilu ludzi zginęło w wojnach i rewolucjach zaplanowanych przez Iluminatów? Zbyt wielu. Zdecydowanie zbyt wielu abym uważał Iluminatów za osoby, za którymi warto podążać, być jednym z nich.
Tak, przyznaje się, te pięć przekonań nie są mi obce. Nigdzie wcześniej o nich nie czytałem, nic podobnego wcześniej nie słyszałem, pewnie nikt mi nie uwierzy, ale samemu doszedłem do takich wniosków, a teraz dowiedziałem się że oświeceni rzeźnicy posiadają podobne spojrzenie. Pięknie, i co dalej? Miałby być Neo szukającym Matrixa? Miałbym szukać ludzi którzy myślą podobnie ale... posiadają bardzo brzydką prawdę?
Napisane przez xxx, sierpień 23, 2009
Napisane przez xxx, sierpień 23, 2009
wochwalstwo,władza,mordy,ociemnianie,faszyzm religiny itd...itd...itd......) ciąle istnieje i ociemnia nasz ''cywilizowany świat''.Mógłbym ten temat rozwinąć ,ale zrobię to gdzie indziej to nie jest miejsce wypowiedzi na ten temat
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 24, 2009
Ale niestety większość zachowuje się jak małpy. Ulegają wszelkiej manipulacji, żyją według wyuczonych albo instynktownych schematów. To prawda. Jak zwierzęta. Wszystko się zgadza. Tylko czemu jaśnie oświeceni wykorzystują swoją WIEDZĘ do robienia ZŁA? Martwią mnie takie zdania: "To jest wojna ,a na niej cel uświęca środki...", Na Boga Kosmosu! Tak samo my, jak ci podobni z zachowania do małp są LUDŹMI. Czemu oświeceni widzą w pozostałych wrogów, albo zbędny balast? Tyle wiedzy, rozumu i zero rozsądku, bo zamiast zabijania ludzi można ich zmieniać, kształtować aby mogli osiągnąć oświecenie. Może to trudniejsza ścieżka, nie, to z pewnością trudniejsza ścieżka, ale warta całego zachodu. Mimo to znane nam Bractwo Iluminatów woli co robić? Prymitywnie mordować dla korzyści gatunku, jak w świecie zwierząt. Iluminaci to niezwykle niebezpieczni ludzi, przez ich utopijne wizje zostanie zniszczony porządek jaki znamy, a nowy... będzie tak samo udany jak wcześniejsza próba stworzenia NOWEJ ATLANTYDY na ziemiach nowego świata, czyli obecnych Stanów Zjednoczonych. USA - kolebka materializmu, konsumpcjonizmu, nihilizmu, kraj posiadający najgorzej wykształcone społeczeństwo świata(państw rozwiniętych). Oczywiście pod warunkiem że ta transformacja porządków świata odbędzie się bez rozlewu krwi. W co niestety wątpię, wiedząc jacy są Iluminaci. Nawet ci stojący z boku mogą nie przeżyć końca świata.
Napisane przez xxx, sierpień 24, 2009
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 24, 2009
Co gorsza uważasz "maszynę zniszczenia" Iluminatów za coś nieuniknionego. Tym samym dodajesz im siły, ulegając sterowanym przez Iluminatów mechanizmom. Iluminaci są niepokonani bo wszyscy tak myślą, dopasowują się do ich gry, tak jak ty.
P.S. Jeśli ta strona zamieni się w kolejną rozgłośnię New Age to odwiedzanie jej straci sens. Są lepsze.
Napisane przez xxx, sierpień 24, 2009
"co gorsza .....dopasowując się do ich gry,tak jak ty" chyba źle mnie zrozumiałeś bo chodziło mi o coś zupełnie innego.
mam jeszcze tylko jedną małą prośbę jeśli ta dyskusja miałaby się zakończyć
roszę cię powiedz mi skąd tak naprawdę wziął się człowiek ,tylko bez zbaczania z tematu, same konkrety proszę... a tak na marginesie to nigdy nie miałem nic wspólnwgo z new age czy z illuminatami ,wszystko co piszę to wyłącznie moje spostrzerzenia i to co odnalazłem w sobie,jeśli fanatycznie powtarzam zdania ruchu new age to cieszę sie że nie jestem jedyną osobą która tak postrzega to co nasz otacza...
Napisane przez xxx, sierpień 24, 2009
zastanów się co oni robią ,postudiuj historię kościoła ,krucjaty,stosy ,układy,ociemnianie;czy mroki średniowiecza nie nalerzały do nich ,pokazali do czego prowadzi ich polityka potępiania.jeśli bóg kogoś nienawidzi to i ja bedę go nienawidził w imię jego .przecież zupełnie to samo dzieje się na wschodzie i to samo byłoby u nas gdyby nie ruchy oświeceniowe.
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 25, 2009
Mnie starzy mądrzy ludzie uczyli że człowiek oświecony - między innymi - nie ulega emocjom, tak nienawiści jak odwrotności tego uczucia, prowadzącego do fanatyzmu. Takie uczucia zaciemniają umysł. To pierwsza rzecz jaką możesz się tu nauczyć. Druga istotna rzecz to wiedza iż oświecenie to bardzo złudna sprawa, są ludzie którzy mylą ją nawet z orgazmem. Czyli nawet osławione Bractwo Iluminatów ma szanse stać się nie mniejszymi zbrodniarzami niż Kościół. Prawdę mówiąc, oni już są zbrodniarzami. Nie muszę chyba tłumaczyć tego na tej stronie. Samo przekonanie że cel uświęca środki ukazuje ich bezwzględność.
Co do stworzenia człowieka: Proszę nie spodziewać się że przyniosę skrzynię dowodów na niesłuszność tezy Kościoła lub jego przeciwników. Nie zrobię tego z prostego powodu, w każdej legendzie jest ziarno prawdy. Teorię Darwina również można nazwać legendą, a nie teoria naukową, ponieważ została obalona nie jednokrotnie przez naukowców korzystających z najnowszych zdobyczy techniki. Nie będę starał się udowodnić prawdziwości tego co wiem, nawet nie będę tego tutaj przedstawiał. Dlaczego? "nie chcę też wszystkiego odkrywać bo oświecenie powinno następywać samoistnie w skutek samopoznania,w przeciwnym wypadku może to spowodować u takiej osoby całkowite zamnknięcie się na prawdę a nawet w uwstecznienie"(mój ulubiony cytat) Za to jestem zobowiązany dać wskazówki każdemu kto tego chce. Nie jesteśmy w tajnym stowarzyszeniu by prawda była niedostępna dla każdego, wręcz przeciwnie, każdy powinien do prawdy dążyć, a ci którzy poznali choćby jej cześć powinni udzielać wskazówek jak do niej dotrzeć. Mianowicie. Im dalej wstecz, tym bliżej naszego powstania. Wcześniejsze cywilizacje takie jak Majowie, Egipcjanie, Sumerowie były o wiele bardziej zaawansowane niż piszą o nich w podręcznikach. Właściwie to my jesteśmy ich cieniem, co samemu zauważyłeś mieszkając w nieciekawej dzielnicy. Dlaczego nasza cywilizacja jest gorsza? Odpowiedź na to pytanie jest związana z naszym powstaniem, naszym czyli homo sapiens(właściwie homo sapiens sapiens). Następne pytanie jakie powinien zadać człowiek szukający prawdy to: Czy były jakieś cywilizacje wcześniej? Były, tak zwani Anunnaki, byli również Atlanci(ponoć w czasie kiedy po Europie biegały dinozaury). Dalej. Czy te cywilizacje miały jakiś związek z nami? Nie jakiś, tylko niezwykle istotny związek! Chyba wystarczająco dużo ujawniłem, oby nie za dużo, nie chcę spowodować "zamnknięcie się na prawdę a nawet w uwstecznienie".
Nie zakańczam rozmów, jeśli współrozmówca tego nie chcę. Lubię rozmawiać z ludźmi o wyższej świadomości, niż świadomość mas. Nawet jeśli nie są to łatwe rozmowy.
Napisane przez xxx, sierpień 26, 2009
Jedynym sposobem ludzkości na ocalenie jest poznanie i akceptacja inności.Owe "rozdzielenie'' musi nastąpić w pewnym sensie w jedności.Pojęcie karmy ogółu to klucz to pojęcia zjawiska illuminatów,bo krzywda której człowiek nie potrafi wybaczyć rodzi pragnienie zemsty,to nie żadne boskie prawo tylko proste następstwa.Jeżeli społeczeństwo nie dostrzeże krzywdy jaką wyrządza illuminatą nie jako organizacji ,ale ludzią którzy ją tworzą to nie ma dla nas nadzieji,nie ma nadzieji na pokój bez obustronnego wybaczenia...
Napisane przez xxx, sierpień 26, 2009
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 26, 2009
Jeśli Zakon Iluminatów to upadłe anioły, miłość skrzywdzona, złamane dobra, to ja jestem Bogiem. Oni nie są grupką dobrych ludzi którzy zbłądzili, nie błądzi się planując trzy wojny światowe, zniszczenie wszelkiej władzy i religii. Z drugiej strony, to byłoby takie proste, wystarczyłoby ukazać im błędy jakie popełniają, zasugerować inne lepsze rozwiązanie i problem oświeconych morderców by zniknął. Niestety obawiam się że plany przejęcia władzy nad światem nie są możliwe do zmiany, zabijanie ludzi zostało wliczone w grę już na samym początku przez samego Adam Weishaught współpracującego z rodziną Rothschildów. Im chodzi o władzę, pieniądze już mają, a co do bardziej humanitarnych celów, to sam widzisz jak łatwo im idzie likwidowanie ludzi, nawet prezydentów. Nikt ich nie skrzywdził, nikt nie powinien ich przepraszać. Jeśli miałbym szukać prawdziwie oświeconych ludzi to nie wśród Iluminatów, i może to Cię zdziwi, również nie szukałbym ich w Tybecie. Dzielenie ludzi na uduchowionych i materialistów moim zdaniem nie powinno mieć miejsca. Kto jak nie oświecona masoneria, stworzyła zachodni świat, materialistyczne USA? Najwięcej masonów obecnie jest w Stanach, a prawdziwa historia powstania tego kraju obfituje w liczne masońskie działania, począwszy od kolonizacji, przez rewolucje amerykańska, aż do powstania konstytucji. Okultystyczna Statua Wolności - Bogini Rozumu! Nie widzisz paradoksu? Oświeceni stworzyli odarte z duchowości, materialistyczne społeczeństwo. Na drugiej szali spoczywa społeczeństwo uduchowione, buddyści itp. Siedzą i medytują, oddają się obrzędom oraz kontemplacji. Żyją z głową w chmurach, są "niezdatni" do normalnego życia. Dlaczego to wszystko krytykuje? Bo mamy do czynienia z dwoma skrajnościami. Czy przypadkiem to nie jest plan Iluminatów? Podzielić ludzkość i doprowadzić do tego aby się mordowali? Człowiek oświecony nie ulega skrajnością. Nie możemy im ulegać, bo ulegamy Iluminatom. Prawdziwie oświeconych ludzi szukałbym wśród osób wędrujących po stronach takich jak ta. Obudziliśmy się z "Matrixa", wiemy że ludzkość nie jest wspaniała, wiemy że istnieją tajne bractwa, z Iluminatami na czele, rządzące światem. Jesteśmy otwarci na prawdę, widzimy o wiele więcej niż inni. Zdajemy sobie sprawę z tego że Iluminaci to radykałowie, ustalają własne porządki za wszelką cenę. I każdy z nas, kto oprócz świadomości posiada jeszcze serce, jest przekonany o istnieniu możliwości bezkrwawej zmiany świata. Bez radykałów, bez skrajności, bez zakonów i bractw opętanych manią dzierżenia globalnej władzy. WŁAŚNIE TACY LUDZIE JAK ILUMINACI SĄ NAM NIEPOTRZEBNI.
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 26, 2009
Ach, nie lubię takich maratonów literackich. Jestem wykończony, przepraszam że tak pobieżnie, nie mam siły na szczegóły. Szczegółami oświecajcie się sami.
Dążąc do prawdy.
Napisane przez xxx, sierpień 27, 2009
wojna jest złem sama w sobie i w pewnym sensie to każdy jest zły i każdy jest dobry zależy od której strony się patrzy. nie oceniam nikogo bo wszyscy się na niej zabijają nie ważne w jakim aspekcie bytu człowieka,bo ten cały agent smith(obrońca tego co zapisane)zabijał z bezwzględnością równą illuminatom.Widzę jednak ,że nie dostrzegasz wojny,nie tej na ziemi,bo ta zapisana jest w instynktach mas (,historia pokazuje że wojna towarzyszyła nam zawsze nie ważne czy byli illuminaci czy nie było)ale tej toczącej się w świadomości zbiorowej ,w matrxie.Nie dostrzegasz bo nie brałeś w niej udziału świadomie.Ja stałem na w pierwszych szeregach rewolucji i wiem ,że to było prawdziwe.Ale dosyć i tak już wystarczająco powiedziałem,wystarczająco aby wziąć mnie za wariata .wsystko co dzieje się w świecie materialnym jest tylko odbiciem tego co dzieje się w niebie,ale potrzebuje czasu na urzeczywistnienie.
spadnę na ziemię i zajmę się pojęciem złamanego dobra.czy uważasz że jakiś człowiek może urodzić się tak naprawdę zły?Odrzucając lucyferiańską doktrynę samorozwoju to jesteśmy tworzeni przez życie i otoczenie.nikt nie rodzi się illuminatą, a w świecie boga podobno każdy byt rodzi potrzeba i powołanie.zastanów co jest prawdziwą przyczną powstawania zła i skąd się bierze,pomijajac oczywiście zło wynikające z bezmyślnych popędow zwierzecia.
powinniśmy rozgraniczyć te dwa rodzaje złą :zło wynikające z natury człowieka i z łamania natury człowieka.
Co do obecnej postaci illuminatów to są oni upadli nie tylko dla dobra,ale również dla zła ,wiadomo wojna rodzi dewiacje,a NAJGORSZĄ SCIEŻKĄ W WOJNIE IDEILOGICZNEJ JEST NEGACJA STRONY PRZECIWNEJ,bo nikt nie myli się całkowicie .Do czego zmieżam.NIEWAŻNE KTÓRA STRONA ZWYCIĘŻY I TAK BEDZIE TO PORAŻKĄ OGÓŁU.Zrozumiałem to w momęcie kiedy zadałem sobie pytanie czy możliwy jest samorozwój we współistnieniu wielu takich jednostek.w dzisiejszym świecie w którym podstawą jednoczenia się ludzi jest bycie "jakimś" podobnym do mojego ja z pewnością nie.tego właśnie powinniśmy się nauczyć akceptacji inności we wspóistnieniu,pisałem wcześniej o rozdzieleniu w jedności.Czy nie widzisz tego,że dziś jesteśmy jednością i nawet jako pojedyńcza jednostka masz wpływ na byt ogółu.dobra pozostawię na chwilę illuminatów bo nienawiść do nich nie pozwala ci na szersze pojęcie zjawiska współtworzenia sie ludzkości.Wyobrażmy sobie dzieciaka ,dobrego dzieciaka ,którego rodzina przeprowadza sie w okolicę w której rządzą gangsterzy.ci od razu zauważają jego inność i instynkt stada podświadomie nakazuje im przyłączenie takiej jednostki na najniższym szczeblu hierarhi lub przepędzenie jako zagrażającemu integralności grupy.co sie dzieje ,dzieciak dostaje parę razy łomot i następuję załamanie(nie wszyscy są chrystusem),dwie drogi albo integruje się z grupą , uznając władzę ogółu,tym samym przyjmując ich zasady,stając się nimi ,albo następuje negacja chłopak zamyka się w domu ,izoluje się od społeczności co ma katasroficzny wpływ na jego psychikę ,zaczyna coroz bardziej nienawidzić gangsterów za swój marny los,co wtedy się dzieje ,otóż taka jednostka zaczyna szukać innej grupy społecznej ,która podobnie tak jak on szczerze nienawidzi wroga po to aby się zemscić na gangsterach, którzy na ironię życia stali się tacy na wskutek działania podobnych mechanizmów.do czego zmierzam ludzkość dąży do połączenia w imię podziałów zamiast rozdzielić się w imię jedności ,
Napisane przez xxx, sierpień 27, 2009
Tymczasem chciałbym poznać twoje zdanie na temat kryształowych czaszek ,czy możliwe jest ich połączenie z kryształem,który podobno znajduje się wewnątrz ziemi ,a co do tybetu to istnieją teorię ,które zakładają ,że klasztory to tylko owocniki grzyba ,który znajduje się pod ziemią
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 27, 2009
Nienawidzę Iluminatów? Jest coś czego nie wiesz. Nie mogę ich przez "to" nienawidzić. Wielki paradoks.
Obecnie górują we mnie negatywne uczucia do nich. Czemu? Grając w szachy można zwyciężyć w kilku ruchach, robiąc szach mat, atakując jedynie króla - źródło. Nie niszcząc "królestwa". Iluminaci nie stosują tej metody. Iluminaci zbijają wszystkie pionki oraz figury stojące im na drodze. Zbijają figury oraz pionki które kocham, robią to w pyłu wartym celu władzy nad szachownicą - "królestwem". Gdy dopną swego, zobaczą iż są władcami ruin, bez jednej figury, bez śladu po pionkach. Kryształowe czaszki to bajka.
Ponoć pod ziemią są ukryci ludzie, być może ze wcześniejszych cywilizacji, żyją w ściśle chronionych grotach będąc w stanie samadhi. Dostęp do nich mają tylko mnisi buddyjscy, nie licząc osób wpuszczonych czy zaproszonych przez tych starożytnych ludzi. Nie wiem czy to prawda. Słyszałem że spośród wielu różnych postaci, są tam tacy co posiadają wydłużone czaszki, jak Nefretete. Królowa Egiptu to ciekawa i ładna kobieta. Echnaton był tak zakochany w niej że tworzył jakąś poezję, pieśni na jej cześć. Szkoda że tak mało jest dostępnych informacji na jej temat.
Wątpię abyśmy byli tu sami. Na sto procent czyta naszą rozmowę administrator strony, czuje jego oddech na karku.
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 28, 2009
Uważam że człowiek rodzi się jako niezapisana kartka papieru, bez żadnych zagięć i zabrudzeń. Człowiek nie rodzi się zły, nie ma naturalnego zła. Natomiast jakość tych kartek papieru może być różna, w zależności od "statusu" ducha - doświadczenia zebranego podczas poprzednich żyć. Jedni są bardziej białymi kartkami, a inni troszkę pożółkłymi. I faktycznie życie ma wpływ na ukształtowanie wszystkich kartek na odpowiedni dla każdej sposób. PO TO JEST ŻYCIE. "Człowiek uczy się całe życie." Nauka nie zawsze oszczędza bólu(łomotu od jakiejś grupki gangsterów), być może bez łomotu nie byłoby okazji do sprawdzenia samego siebie i wyciągnięcia wniosków, zduszenia w sobie nienawiści pozwalając rozwiązać problem rozumem. Życie nie jest czynnikiem tworzącym w nas zło. Życie tylko prowadzi proces nauczania. Zło powstaje bo większość ludzi słabo się uczy, i wciąż pozostaję żółta jak kupa niemowlaka.
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 31, 2009
Różne typy są wśród nas, ponoć nawet inkarnacje kosmitów. Sprawa wygląda tak: On mówił o niebie, ja o chlebie, a prawdą jest to, że chleb jest w niebie. Oto tekst który znalazłem gdzieś w necie:
---
Już niedługo nadejdą takie katastrofy i wojny jakich jeszcze świat nie widział. To już się zaczęło! Wszyscy „kontaktowcy”, którzy mają kontakty z innymi cywilizacjami w kosmosie są ostrzegani przed tym samym - końcu świata jakiego znamy w 2012 roku. Ziemia przejdzie wtedy w 4 gęstość(teraz jest w 3). Rok ten jest w setkach źródeł, a najważniejsze to między innymi koniec kalendarza Majów i Starożytnych Egipcjan w 2012 roku, Kod Biblii, Najważniejsi Jasnowidzowie Świata, Channelingi. Z przekazów setek „kontraktowców” na całej ziemi ułożono dokładny kalendarz na najbliższe lata:
[BITWA będzie związana z ochroną ludzi (przez Istoty z VI wymiaru) przed atakiem, który Istoty o niskiej świadomości szykują na moment osłabienia Ziemi (zaburzenia ELEKTROMAGNETYZMU w 2012 rok). Wszelkie pakty czy kataklizmy są nieważne wobec wielkiej duchowej „Bitwy” = Armagedon, nadejście Chrystusa 2012 rok.]
2005r. - dużo zmian, nauka pokory, rok przelotowo - konsultacyjny, zebrania, kontakty różnych gatunków Istot;
2006r. - kataklizmy;
2007r. - przygotowania duchowe ludzi;
2008r. - oficjalna konfrontacja Istot z ludźmi;
2009r. - przygotowanie ludzkiego DNA;
2010r. - decyzja „ciemnych” Istot o ataku;
2011r. - opracowanie ochrony Ziemi przed tym atakiem przez Istoty z VI wymiaru;
2012r. - rozpoczęcie Wielkiej Bitwy w IV i VI wymiarze. Zabranie ludzi gotowych do wejścia na wyższy poziom wibracji przez Istoty z VI wymiaru (tzw. „porwanie Kościoła” według Biblii). Jest to ostatni rok Ziemi w III gęstości;
2013r. - będzie już w IV gęstości (gdzie rok = 1000 lat III gęstości = „Tysiącletnie Królestwo”). Rok przemian ludzi, którzy zostali na Ziemi, rok bólu - oczyszczenia najbardziej zawężonych osób = otwieranie okien genomu 24.
Napisane przez Marlow McPrise, sierpień 31, 2009
Jest też jedyny ratunek dla Ziemian: otworzyć serca i umysły na to wszystko i żyć bezinteresowną miłością do każdego człowieka, zwierzęcia i wszystkiego co żyje na tej Ziemi - wszystkiego co dano nam w posiadanie - ale nie żeby to niszczyć i zabijać ale żeby troszczyć sie, opiekować i kochać. Tacy ludzie zostaną zabrani w 4 gęstość. Teraz możecie sie śmiać ale z miesiąca na miesiąc będzie ukazywać sie cała prawda świata i ludzie otworzą sami oczy. Pozdrawiam i nie bójcie sie!
ps. Papież też miał bezpośredni kontakt z innymi cywilizacjami dlatego tak często powtarzał że: najważniejsza jest miłości, i "nie lękajcie się". Wiedział On co się święci.
Dowody na koniec Świata w 2012 roku:
- Koniec kalendarza Majów w 2012 roku;
- Koniec kalendarza Starożytnych Egipcjan w 2012 roku;
- „Proroctwo Oriona na rok 2012” Książka wybitnego astrofizyka P. Geryla
- Tysiące proroków mówi o końcu w roku 2012;
- Tysiące kontaktów tzw. Channeling, różnych ludzi na Ziemi z istotami z innych światów i wymiarów - za każdym razem jest przekazywana informacja ludziom o 2012 roku;
- Pojawiające się ostatnio na całym świecie „kule energii = istoty duchowe z innych wymiarów” na zdjęciach, które robią ludzie wierzący i mający kontakt channelingowe z innymi bytami - jest to udowodnione i potwierdzone przez wielu specjalistów;
- „Projekt Cheopsa” - pewna Wrocławianka potwierdziła eksperymentem na dużą skalę, że ma kontakt i bardzo dokładne informacje od innej cywilizacji - teraz szykuje się do odnalezienia Faraona Cheopsa oraz otwarcia Wielkiej Piramidy co spowoduje połączenie elektromagnetyczne Ziemi z innymi planetami - jest to misja ratowania Ziemi;
- Wzmożone obserwacje tysięcy statków UFO na całym świecie;
- Setki, ogromnych Piktogramów Zbożowych - powstających na całym świecie - potwierdzone naukowo, że nie są wykonane ludzką ręką;
- Niespotykane anomalie i katastrofy naturalne w ostatnich latach;
- Kod Biblii - 2012 rok;
- I wiele, wiele INNYCH!
---
Przyznajcie czytelnicy że miłość to nieduże wymagania jak na "zbawienie".
Co do tajemnicy mojego nie-nienawidzenia Iluminatów: Podoba mi się córka pewnego amerykańskiego Iluminowanego(nie chcę zdradzać szczegółów), przez to, nawet jak bym mógł, nie skrzywdziłbym jej rodziny i przyjaciół którzy pewnie są jak rodzina.
Napisane przez jagger, wrzesień 16, 2009
Napisane przez jagger, wrzesień 16, 2009
Napisane przez Marlow McPrise, wrzesień 17, 2009
Jak na Euro będziemy tak grać jak ostatnio, to niech Iluminaci załatwią minie przed mistrzostwami.
Jako duch będę ich straszył. Może nawet pokrzyżuje im plany, za życia takiej możliwości nie widzę.
Napisane przez xxx, październik 03, 2009
,maszynka to tworzenia wewnętrznego gniewu.,chore zaspokajanie nienaturalnie podwyższonych popędów i wynikająca z tego wewnętrzna nienawiść do samego siebie ,a kto nienawidzi siebie ten nie potrafi kochać innych .to tyle tak w małym skrócie na ten temat można by wiele pisać. tak więc jak widzisz wina zawsze leży po obu stronach ,a illuminaci o ile są ogromnym złęm to są złem koniecznym ,ale do czasu.około lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia narodził się "człowiek"który poprzez swój bunt walcząc sam z obydwiema stronami pokonał konflikt w sobie za co został zabity przez obydwie strony by odrodzić się jako jedność ,kiedy to się stanie wszyscy którzy stali na czele obydwu stron zostaną zgłądzeni....NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGNĄĆ W WALKĘ...bo gdy ludzie jednoczą się w walce zło narasta mało wam wojen na przykłady...
drogi"lej w mordę illuminata"myślę żę nie doszukałeś się w moich wypowiedziach kszty inteligencji bo ich po prostu nie rozumiesz,a co do twojego nicka to właśnie przez takich jełopów jak ty to oni nas tak nienawidzą,lej w morde i sprawa się rozwiąże błehehehe
co do mnie to przyznaję się że pierdzieliłem głupoty GDZIENIEGDZIE
Napisane przez Ewelinka, listopad 15, 2009
stwory bo tak je nazwalam :p zaatakowaly mnie
w 2001 lub 2002 roku!. meczyly mnie
wybitnie.... na poczatku myslalam ze mam pycka :p oni zaatakowali mnie telepatycznie! gnoje! czego oni odemnie chca???????????????? wierze ze jakis dupek iluminata wejdzie na ta stronke i down mi odpowie! denerwuja mnie te niedojeby! ciagle klapia tymi pyskami tak jakby to mialo jakies znaczenie!!!!! czego chcecie odemnie dziady
czego?????? przez was nie lubie Krakowa! swiry! wcale nie jestescie oswieceni
a wasze wozki sa brzydki :p wogle jestescie beznadziejni!!! w wasza ideologia jest chora
bidne stwory:p
Napisane przez Marlow McPrise, grudzień 21, 2009
xxx - z tym przeciąganiem liny to też poleciałeś. Skąd materialne ciało miałoby nienawidzić ducha i na odwrót? W końcu nawet Einstein dowiódł że materia w równa się energii przy odpowiednich warunkach czyli E=mc^2. Z Boskiego Źródła wypłynęła wszelka energia (podczas wielkiego wybuchu) i z niej powstała materia. Więc i ta "zła" materia nie należy do złych sił. Oni są brakiem, mianowicie brakiem światła, ciepła, miłości itp. Więc na przyszłość proszę pamiętać że nicość nie wygra z absolutem. Jako ciekawostkę podam przykład z biblii, a konkretnie apokalipsy gdzie cała walka dobra ze złem ogranicza się do jednego zdania, mówiącego że antychryst ze swoimi bestiami zostaną żywcem wrzuceni do jeziora ognistego gorejącego siarką. Ta biblijna przepowiednia, posiadając wiedzę o niejawnych wydarzeniach na Ziemi, wygląda bardzo wiarygodnie. Swoją drogą, ten koleś co wygrał z materią i duchem, kto to? Skąd on? Pod jakim imieniem się odrodzi? Może to właśnie ten antychryst. Widzi Matrix został zrobiony "przez" Iluminatów i opowiada historię WALKI z systemem, poniekąd wszechświat stworzony przez Boską Energię jest systemem do którego odwrócił się lucyfer(w matrixsie Neo jako wyzwoliciel, a Syjon jako piekło, przy czym piekło to miejsce z dala o światłości). Iluminaci nazywają się oświeconymi bo są mamieni światłem, lecz te światło nie pochodzi od Boskości lecz od upadłego anioła światła. To wszystko tłumaczy w mniej lub bardziej symboliczny sposób rozkład dobrej i złej energii. Sami Iluminaci uważają się za genetycznie lepszych, mogą być jakimiś popłuczynami z wyższych istot, jednak najistotniejsze jest to że włada nimi zła energia.
Najwięksi filozofowie i magowie wszystkich czasów nie znają właściwego sensu istnienia i tego jakim człowiek powinien być. Myśląc logicznie, nie mamy takiej jasności i wglądu we wszechświat aby wiedzieć jaka postawa wobec wszystkiego(energii) jest właściwa. Wchodząc w sfery do których nie jesteśmy jakby "dopasowani" narażamy się rozmaite błędy, a finalnie nawet na upadek. Dlatego ja czyli zwykły chodzący po ziemi obiema nogami inżynier, będę kontynuował wykonywanie mojego planu życia, oraz zawsze stawał po stronie którą mi wskazuje serce jako dobrą. Jestem człowiekiem światła, prawdziwego światła.
Napisane przez Marlow McPrise, grudzień 21, 2009
Kobieta napisała że prędzej czy później zajrzy tu jakiś Iluminati lub coś polskiego czyli ziluminowany mason. I co z tego? Może po przeczytaniu naszej rozmowy zrozumie swój błąd. Albo przynajmniej przestanie patrzeć na swoją mafię bezkrytycznie.
Nie boję się ich.
Napisane przez AS, grudzień 27, 2009
Napisane przez 37, luty 25, 2010
Napisane przez Przemek Korasta, czerwiec 15, 2010
Napisane przez 37, lipiec 14, 2010
Napisane przez Libertyn, lipiec 31, 2010
Napisane przez kolo, sierpień 17, 2010
Napisane przez kolo, sierpień 27, 2010
Napisane przez Michał, wrzesień 08, 2010
Napisane przez seraphim, wrzesień 05, 2011
paranoiczne – usystematyzowane, tworzące zwarty konstrukt myślowy; charakterystyczne przede wszystkim dla paranoi; przy czym są one teoretycznie 'możliwe do zaistnienia', czyli dotyczą sytuacji która może zaistnieć, np. niewierności małżeńskiej, prześladowań, podsłuchu i podobnych;
paranoidalne – nieusystematyzowane, wielowątkowe; przy czym są one dla stanu dzisiejszej wiedzy 'niemożliwe do zaistnienia', czyli dotyczą zdarzeń niemożliwych, jak czytanie w myślach, nasyłania myśli, zdalnego kontrolowania poruszaniem się, wysyłania 'promieni' z miejsca które nie istnieje (np. piwnica, pod budynkiem który piwnicy obiektywnie nie ma). 'Promienie' (o charakterze, którego pacjent nie jest w stanie zdefiniować zgodnie z obowiązującymi zasadami fizyki) mogą być często 'szkodliwe' np. uszkadzać płuca, dziurawić wątrobę, wprowadzać 'robaki'. Niezgodność tych osądów z aktualną wiedzą i możliwościami technicznymi rozstrzyga w kwestii różnicowania urojeń pod względem ich 'paranoiczności' (możliwe w świetle dzisiejszej wiedzy) czy 'paranoidalności' (niemożliwe do nawet 'teoretycznego' zaistnienia)
niespójne – wypowiedzi chorego nie wiążą się ze sobą, jego twierdzenia są uderzająco absurdalne; typowe dla porażenia postępującego;
oniryczne – niekonsekwentne, zmienne i silnie angażujące emocjonalnie chorego urojenia, w stosunku do których, pomimo poczucia aktywnego udziału, pacjent zachowuje się stosunkowo biernie (szczególnie, że treścią ich są zazwyczaj wydarzenia dramatyczne). Całość przypomina marzenie senne. Ten nietypowy typ urojeń stanowi formę przejściową między omamami a typowymi urojeniami.
Do leczenia chorób, w których występują urojenia stosuje się neuroleptyki.
Napisane przez SzukającyPrawdy, listopad 23, 2011
Napisane przez Iza, grudzień 23, 2011
Napisane przez HO, styczeń 16, 2012
Naszym celem jest rozwój jednostki i uniwersalne braterstwo, a więc wszyscy się kochają na wzajem. Są to bardzo mądrzy ludzie i będą mądrze zarządzać światem. Pomyślcie - przeludnienie jest problemem - niedługo skończą nam się zasoby naturalne. Nie można utworzyć uniwersalnego braterstwa z wami, bo wy ciągle chcecie wojen i się dzielicie. Trzeba nam nowych, oświeconych ludzi, którzy pragną wiedzy i rozwoju. Potrzeba nam ludzi, którzy wszyscy kochają się na wzajem i wspomagają. A więc gdy wejdziemy do Nowego Świata ludzie tacy jak wy, pragnący wojen i podziałów pójdą do lamusa. Wszczepienie czipów będzie także dobrym krokiem, który zapobiegnie przestępczości i pomoże nam zdobyć kontrolę nad ludnością. Zrozumcie, na planecie jest zbyt dużo osób i ciągle przyrasta. Trzeba to wyregulować. Stały przyrost nie jest dobry. Mówię wam o tym, o czym byście się dowiedzieli gdybyście się przyłożyli do szukania informacji.
Napisane przez IT, marzec 10, 2012
Ta "czipowa wizja" jedynie zamknęłaby nas wszystkich w 1 wielkiej klatce, z której już nie miałby kto nas wypuścić.
Najwyższą wartością jest Humanizm tak znany i zarazem tak obcy, a absolutem jest zbiorowa świadomość i tylko jej osiągnięcie jest prawdziwym oświeceniem.
Spójrzmy na siebie zarzucamy jedno drugiemu, stawiając siebie w centrum i gdzie w tym wszystkim oświecenie????
Chciałbym nazwać się "illuminati, ale nie jestem tego godzien, a reszta leży w waszym zrozumieniu.



OGÓLNIE PRZYJĘTE PRZEKONANIE O RÓWNOWIERNYM ROZWOJU EWOLUCYJNYM TO BAJKA ,ROZWÓJ TEN JEST TYLKO NASTĘPSTWEM ROZWOJU DUCHOWEGO .OCZYWIŚCIE ,ŻE DZIĘKI MIESZANIU SIĘ GENÓW SKALA TYCH RÓZNIC JEST ZAWĘŻONA,ALE NIEKTÓŻY TO PO PROSTU BALAST.LINA JEST JUŻ ZBYT NAPIĘTA BO NIEKTÓRZY CIĄGNĄ JUŻ W DRUGĄ STRONĘ I NIEDŁUGO PĘKNIE , A WTEDY NASTĄPI ROZDZIELENIE ,POWSTANIE NOWY GATUNEK ,NEO NOWY CZŁOWIEK. OD CIEBIE ZALEŻY ZA KTÓRY KONIEC ZŁAPIESZ...