ILUMINACI - MASONERIA - ROK 2012

loże masońskie, templariusze, wolnomularstow, pzepowiednie, Nibiu, proroctwo Oriona

Zaginiona księga Enki - Zecharia Sitchin

Około 445 000 lat temu astronauci z innej planety przybyli na Ziemię w poszukiwaniu złota. Po zwodowaniu na jednym z ziemskich oceanów dobrnęli do brzegu i założyli Eridu, "dom w dalekich stronach". Z czasem ta pierwsza osada sta­ła się punktem wyjścia szeroko zakrojonej ekspansji - w pełni dopracowanej misji "Ziemia", mającej centrum dowodzenia, port kosmiczny, eksploatującej bogactwa naturalne, a nawet dysponującej stacją przesiadkową na Marsie. Odczuwając brak siły roboczej, astronauci użyli metod inżynierii genetycznej, aby stworzyć prymitywnych robotników - Homo sapiens. Katastrofalny potop, który przetoczył się przez Ziemię, sprawił, że trzeba było zaczynać wszystko od początku; astronauci stali się bogami, przekazującymi ludziom cywilizację i wpajającymi im kult bóstw. Potem, około czterech tysięcy lat temu wszystko, co osiągnięto, przepadło w katastrofie nuklearnej spowodowanej w trakcie wojen przez rywalizujących ze sobą przybyszy.


To, co zdarzyło się na Ziemi, a szczególnie wydarzenia z historii ludzkości zebrał Zecharia Sitchin w swej serii Kroniki Ziemi, czerpiąc z Biblii, tabliczek glinianych i odkryć archeologicznych. Ale co poprzedziło ziemskie wypadki, co wydarzyło się na Nibiru, macierzystej planecie astronautów, że postanowili przedsięwziąć podróże kosmiczne? Czy była to potrzeba zdobycia złota, czy zamysł stworzenia człowieka? Jakie uczucia, wątki rywalizacji, wierzenia, zasady moralne (lub ich brak) motywowały głównych aktorów tej kosmicznej i niebiańskiej epopei? Co powodowało narastające napięcie w stosunkach na Nibiru i na Ziemi, jakie zadrażnienia powstawały między starymi a młodymi, między tymi, którzy przybyli z Nibiru, a tymi, którzy urodzili się na Ziemi? I do jakiego stopnia to, co się działo, zdeterminowane było przeznaczeniem? Przeznaczeniem, którego wyroki, zapisane w rejestrze przeszłości, stano­wią klucz do przyszłości. Czy nie poczytalibyśmy tego za szczęśliwy traf, gdyby jeden z głównych aktorów, naoczny świadek, ktoś, kto potrafił rozróżniać między ciosami ślepego losu a wyrokami przeznaczenia, zapisał dla potomności: jak, gdzie, kiedy i dlaczego wydarzyło się to wszystko - gdyby utrwalił rzeczy pierwsze, a kto wie, czy nie ostatnie?

 

 

Tak uczeni, jak teolodzy uznają teraz, że biblijne opowieści o stworze­niu, o Adamie i Ewie, ogrodzie Eden, potopie, wieży Babel oparte są na tekstach zapisanych tysiące lat temu w Mezopotamii, głównie przez Sumerów. Sumerowie z kolei wyraźnie twierdzili, że czerpali swą wiedzę o zdarzeniach z przeszłości - częstokroć z czasów sprzed początków cywilizacji, a nawet poprzedzających powstanie człowieka - z pism Anunnaki, "tych, którzy z nieba zstąpili na Ziemię" - "bogów" starożytności.

W rezultacie dokonywanych na przestrzeni półtora wieku odkryć archeologicznych w ruinach starożytnych cywilizacji, szczególnie na Bliskim Wschodzie, znaleziono ogromną liczbę takich dawnych tekstów; znaleziska odsłoniły też zakres brakujących dzieł - tak zwanych zaginionych ksiąg - które są albo wymieniane w odnalezionych tekstach, albo skatalogowane w królewskich lub świątynnych bibliotekach, stąd wiadomo, że takie dzieła powstały. Czasem "tajemnice bogów" były częściowo ujawniane w eposach, jak Epos o Gilgameszu, który odsłania debatę bogów prowadzącą do decyzji wygubienia ludzkości w potopie, lub też tekst zatytułowany Atra Hasis, który przypomina bunt Anunnaki harujących w kopalniach złota, co doprowadziło do stworzenia prymitywnych robotników - śmiertelników. Zdarzało się, że sami przywódcy astronautów byli autorami pism: niekiedy dyktowali tekst wybranemu skrybie, jak w przypadku Eposu Erra, w którym jeden z dwóch bogów odpowiedzialnych za spowodowanie katastrofy nuklearnej stara się przerzucić winę na swego przeciwnika; niekiedy zaś sami bogowie przyjmowali rolę skryby, jak w okolicznościach dotyczących Księgi sekretów Thota (egipskiego boga nauki), którą ów bóg ukrył w podziemnej komnacie.

Gdy Pan Bóg Jahwe, według Biblii, dał przykazania swemu wybranemu ludowi, najpierw wypisał je własnoręcznie na dwóch kamiennych tablicach, które wręczył Mojżeszowi na górze Synaj. Kiedy Mojżesz w reakcji na incydent ze złotym cielcem rzucił o ziemię i rozbił pierwszy zestaw tablic, trzeba było sporządzić zestaw zastępczy. Mojżesz zrobił to w czterdzieści dni i czterdzieści nocy podczas pobytu na górze Synaj, zapisując na obu stronach tablic słowa dyktowane przez Pana.
Gdyby Księga sekretów Thota nie została odnotowana w historii zapisanej na papirusie z czasów egipskiego króla Chufu (Cheopsa), nikt nie wiedziałby o jej istnieniu. Gdyby nie biblijne opowieści o boskich tablicach w Księdze Wyjścia i Księdze Powtórzonego Prawa, nigdy byśmy nie usłyszeli o tych tablicach i ich zawartości - wszystko pozostałoby częścią zagadkowego kanonu "ksiąg zaginionych", których samo istnienie nie wyszłoby nigdy na światło dzienne. Nie mniej bolesny jest fakt, że znane są przypadki pewnych tekstów, o których wiemy, że istniały, nie mamy jednak pojęcia o ich treści. Jest tak w przypadku Księgi wojen Jahwe i Księgi Jaszera ("Księgi Prawego"), o których wyraźnie wspomina Biblia. Co najmniej w dwóch wypadkach można wnioskować o istnieniu starszych ksiąg - tekstów wcześniejszych, znanych biblijnemu narratorowi. Rozdział piąty Księgi Rodzaju zaczyna się od stwierdzenia: "To jest księga toledoth Adama". Termin toledoth tłumaczony jest zwykle jako "potomkowie", należałoby go jednak raczej przełożyć jako "historia rodu" czy "zapis genealogii". Drugi przypadek mamy w rozdziale szóstym Księgi Rodzaju, gdzie opis zdarzeń dotyczących Noego i potopu zaczyna się od słów: "Oto toledoth Noego". I rzeczywiście, niepełne wersje księgi, która stała się znana jako Żywot Adama i Ewy, przetrwały tysiąclecia w języku armeńskim, słowiańskim, starosyryjskim i etiopskim, Księga Henocha zaś (jedna z tak zwanych ksiąg apokryficznych, których nie włączono do kanonu ksiąg biblijnych) zawiera części uważane przez uczonych za fragmenty znacznie wcześniejszej Księgi Noego.

Często przytaczanym przykładem, dającym wyobrażenie o rozmiarze strat istniejących niegdyś książek, jest słynna Biblioteka Aleksandryjska w Egipcie. Założona po śmierci Aleksandra Wielkiego (323 r. prz. Chr.) przez jednego z jego wodzów, Ptolemeusza, mieściła podobno więcej niż pół miliona "tomów" - książek zapisanych na rozmaitych materiałach (glinie, kamieniu, papirusie, pergaminie). Ta wielka biblioteka, w której zbierali się uczeni, aby studiować nagromadzoną tam wiedzę, została spalona i zniszczona podczas wojen toczonych od 48 roku prz. Chr. aż do czasu arabskiego podboju w 642 roku. Z tych skarbów wiedzy pozostało jedynie pięć pierwszych tomów Biblii hebrajskiej, przetłumaczonych na język grecki oraz fragmenty różnych dzieł, zachowane w pismach niektórych uczonych związanych z biblioteką.

Jedynie stąd wiemy, że Ptolemeusz II zlecił około 270 r. prz. Chr. egipskiemu kapłanowi, którego Grecy zwali Manetonem, kompilację historii i prehistorii Egiptu. Maneton napisał, że Egiptem z początku rządzili tylko bogowie, potem półbogowie, w końcu zaś, około 3100 roku prz. Chr., nastały dynastie faraonów. Boskie rządy, twierdzi Maneton, zaczęły się dziesięć tysięcy lat przed potopem i były kontynuowane tysiące lat po potopie; późniejszy okres był świadkiem bitew i wojen wśród bogów.

W azjatyckich posiadłościach Aleksandra, gdzie władza wpadła w ręce wodza Seleukosa i jego następców, podjęto podobny wysiłek, by uczonym greckim udostępnić zapisy o przeszłych zdarzeniach. Kapłan babilońskiego boga Marduka, Berossus, mający dostęp do księgozbiorów (z glinianymi tabliczkami), których jądro stanowiła biblioteka świątynna Harranu (teraz w południowo-wschodniej Turcji), zapisał w trzech tomach historię bogów i ludzi; zaczęła się ona 432 000 lat przed potopem, kiedy bogowie przybyli z nieba na Ziemię. Wymieniając z imienia i okresu panowania pierwszych dziesięciu dowódców, Berossus relacjonował, że pierwszy z nich, w stroju upodabniającym do ryby, wyszedł na brzeg z morza. To właśnie on ucywilizował ludzkość, a jego imię, przełożone na grecki, brzmiało Oannes.

Tworząc dzieła pokrywające się ze sobą w wielu szczegółach, obaj kapłani przetłumaczyli relacje przybyłych na Ziemię niebiańskich bogów - opowieści o czasach, gdy bogowie ci rządzili na Ziemi, i o katastrofalnym potopie. W zachowanych fragmentach z trzech tomów swojej pracy (znajdowa­nych w innych pismach z tamtego okresu) Berossus wyraźnie informuje o istnieniu ksiąg pisanych przed wielką powodzią - kamiennych tablicach ukrytych w bezpiecznym miejscu w pradawnym Sippar, które było jednym z pierwszych miast założonych przez starożytnych bogów.

Choć Sippar, jak inne miasta bogów, zostało starte z powierzchni Ziemi przez potop, wzmianki o pismach sprzed wielkiej powodzi pojawiły się w rocznikach asyryjskiego króla Assurbanipala (668-633 r. prz. Chr.). Kiedy w połowie XIX w. archeolodzy znaleźli starożytną stolicę Asyrii, Niniwę - znaną podówczas jedynie ze Starego Testamentu - odkryli w ruinach pałacu Assurbanipala bibliotekę zawierającą 25 000 zapisanych glinianych tabliczek. Wytrwały kolekcjoner "dawnych tekstów", Assurbanipal przechwalał się w swych annałach: "bóg uczonych w piśmie udzielił mi daru znajomości jego sztuki; zostałem wtajemniczony w sekrety pisania; mogę nawet czytać zawiłe tablice po szumeryjsku; rozumiem zagadkowe słowa rzeźbione w kamieniu w czasach przed potopem".

Wiadomo obecnie, że szumeryjska (czyli sumeryjska) cywilizacja rozkwitła na terenie dzisiejszego Iraku prawie tysiąc lat przed początkiem ery faraonów w Egipcie, po nich rozwinęła się późniejsza kultura doliny Indusu na subkontynencie indyjskim. Dziś wiadomo również, że Sumerowie pierwsi zaczęli spisywać roczniki i historie o bogach i ludziach. Ludy pozostałe, łącznie z Hebrajczykami, przyswoiły sobie z tych zapisów opowieści o stworzeniu, Adamie i Ewie, Kainie i Ablu, potopie, wieży Babel, o wojnach i miłościach bogów. Odzwierciedlają to też pisma i przekazy ustne Greków, Hetytów, Kananejczyków i Persów. Jak zaświadczają wszystkie te zabytki literatury, ich źródłami były teksty jeszcze dawniejsze - niektóre odnalezione, liczne zaginione.

Niezwykłe bogactwo tej wczesnej literatury przyprawia o zawrót głowy: nie tysiące bowiem, lecz dziesiątki tysięcy tabliczek glinianych odkryto w ruinach starożytnego Bliskiego Wschodu. Wiele z tych tekstów traktuje o aspektach życia codziennego ? takich jak zarobki kupców czy robotników albo kontrakty małżeńskie. Inne, znajdowane na ogół w bibliotekach pałacowych, składają się na królewskie roczniki. Jeszcze inne pisma, odkrywane w ruinach bibliotek świątynnych lub szkołach, tworzą grupę tekstów kanonicznych, literaturę tajemną, którą napisano po sumeryjsku, a potem przetłumaczono na akadyjski (pierwszy język semicki) i inne języki starożytne. I nawet w tych wczesnych pismach - sięgających wstecz blisko sześć tysięcy lat - czyni się wzmianki o zaginionych "księgach" (teks­tach zapisanych na glinianych tabliczkach).

Wśród niewiarygodnych - powiedzieć szczęśliwych byłoby niedostatecznym wyrażeniem tego cudu - znalezisk w ruinach starożytnych miast i ich bibliotek są gliniane graniastosłupy z zapisanymi informacjami właśnie na temat dziesięciu przedpotopowych władców i okresu łącznego ich panowania, liczącego 432 000 lat, o czym wspominał Berossus. Kilka wersji tych tekstów, znanych jako sumeryjska Lista królów (i eksponowanych w Ashmolean Museum w Oksfordzie), nie pozostawia wątpliwości, że ich sumeryjscy kompilatorzy mieli dostęp do jakiegoś materiału wcześniejszego - ogólnie znanego lub kanonicznego. Lista królów, zestawiona z innymi, równie dawnymi tekstami, odkrytymi w różnym stanie, wyraźnie sugeruje, że pierwotny kronikarz przybycia na Ziemię, wydarzeń je poprzedzających i z pewnością tych, jakie nastąpiły później - musiał być jednym z przywódców wymienionych przez Listę, pierwszoplanowym uczestnikiem zdarzeń, ich naocznym świadkiem.


Był to ktoś, kto na własne oczy widział wszystkie te wydarzenia i był w istocie ich kluczowym sprawcą jako przywódca lądujący na oceanie wraz z pierwszą grupą astronautów. W tamtym czasie jego imię­?epitet brzmiało E.A., "ten, którego domem jest woda". E.A. doznał rozczarowania, gdy dowództwo nad misją "Ziemia" powierzono jego przyrodniemu bratu i rywalowi, EN.LIL-owi, "panu rozkazu; to upo"korzenie nieco złagodzono obdarzając go tytułem EN.KI, "pan Ziemi". Wydalony z miast bogów i z ich portu kosmicznego w E.DIN,"Eden", i skierowany do nadzoru eksploatacji złóż złota w AB.ZU (Afryka południowo­-wschodnia), to właśnie Ea/Enki - wielki naukowiec - napotkał zamieszkujące owe tereny hominidy. Dlatego kiedy harujący w kopalniach złota Anunnaki zbuntowali się i powiedzieli: "Dość tego!" - właśnie on uświadomił sobie, że potrzebną siłę roboczą można zdobyć przyśpieszając bieg ewolucji metodami inżynierii genetycznej: w ten sposób powstał Adam (dosłownie "ten z Ziemi, istota ziemska"). Jako hybryda Adam nie mógł się rozmnażać. Zdarzenia, które odbiły się echem w biblijnej opowieści o Adamie i Ewie w ogrodzie Eden, wskazują na drugą manipulację genetyczną dokonaną przez Enki - wzbogacającą układ chromosomów o geny niezbędne do prokreacji. Ale kiedy rozradzająca się ludzkość nie spełniła pokładanych w niej nadziei, to właśnie Enki postąpił wbrew swemu bratu Enlilowi, który chciał pozwolić rodzajowi ludzkiemu wyginąć w potopie. Bohatera tych zdarzeń nazywano w Biblii Noem, a we wcześniejszym, oryginalnym tekście sumeryjskim - Ziusudrą.

MosModule usages


Note: substitue MM with mosmodule!

{MM list} - Display a list of modules and block positions
{MM position} - Show any position like user1,user2,left,right,etc
{MM random=SectionName}
{MM articleid=ContentID}
{MM readmore=ContentID}
{MM author=Username}
{MM codeid=ContentI}
{MM snippet=ContentID}
{MM inc=filename.php,p1,p2...}
{MM phpinc=filename.php,p1,p2...}
{MM video=URLToVideo,width,height}
{MM flash=PathTo/VideoFile.swf,width,heigth}
{MM videoegg=URLToVideo,width,heigth}
{MM textsizer=IDTag}
{MM module=Search,Poll}
{MM rssfeed=http://support.ongetc.com/index.php?option=com_rss&feed=RSS2.0&no_html=1}
{MM grabpage=http://ongetc.com/index2.php}
{MM wrapper=http://ongetc.com/index2.php,width,height,scrolling,align}
{MM mosqid=MosQ_QueryId}
{MM gigid=GigCalendar_GigId}
{MM moscom}

Need more detail: see readme.txt

Available ModulesAvailable Positions
BILDERBERG
Facebook iluminaci.pl
Footer
FUNDUSZ INWESTYCYJNY I FUNDUSZ EMERYTALNY
Google+
Google+1Button
ILUMINACI
ILUMINACI
iluminaci JA Bulletin
JA News 1.3.1
JA News2 2012
JA News2 BILDERBERG
JA News2 HAARP
JA News2 INFO
JA News2 Masoneria
JA News2 PROROCTWA
JA News2 Sumerowie
JA News2 Templariusze
KOMENTARZE
Kopiuj REKLAMA2
Latest Tags
linki
linki2
Login
logo
MASONERIA
MASONERIA
Menu
MISJA FARAON - CHEOPS
NAJNOWSZE
NAJNOWSZE
PRZEPOWIEDNIE
Random Tags
REKLAMA
REKLAMA1
REKLAMA2
REKLAMA3
SZUKAJ
content-mass-top
cpanel
debug
footer
header
icon
ja-login
ja-news
left
login
menu
right
search
status
submenu
title
toolbar
user10
user5
user8
user9

Pierworodny syn Anu, władcy Nibiru, Ea/Enki celował wiedzą o swojej planecie (Nibiru) i znajomością przeszłości jej mieszkańców. Ten wybitny naukowiec przekazał najważniejsze aspekty zaawansowanej wiedzy o Anunnaki przede wszystkim dwóm swoim synom, Mardukowi i Ningiszzidzie (którzy w panteonie egipskim znani byli odpowiednio jako Re i Thot). Ale i ludzkość poznała dzięki niemu pewne elementy zaawansowanej wiedzy, uczył on bowiem wybrane jednostki "sekretów bogów". Przynajmniej w dwóch przypadkach wtajemniczeni zapisali (zgodnie z tym, co im polecono) boskie nauki jako spuściznę ludzkości. Jeden, zwany Adapą, prawdopodobnie syn Enki zrodzony z córki ludzkiej, znany jest jako autor księgi zatytułowanej Pisma dotyczące czasu - jednej z ksiąg najwcześniej zaginionych. Drugi, Enmeduranki, był wedle wszelkiego prawdopodobieństwa prototypem biblijnego Henocha, który został wzięty do nieba po tym, jak powierzył synom księgę boskich sekretów, której wersja przetrwała prawdopodobnie w niekanonicznej Księdze Henocha.

Enki był pierworodnym synem Anu, ale nie było mu przeznaczone zasiąść na tronie Nibiru jako następca ojca. Skomplikowane zasady dziedzicze­nia, będące odbiciem powikłanej historii Nibiran, dawały przywilej pierw­szeństwa jego przyrodniemu bratu, Enlilowi. Podejmując próbę rozwiązania tego ostrego konfliktu obaj, Enki i Enlil, wylądowali w końcu na obcej plane­cie, Ziemi, z zadaniem zdobycia złota potrzebnego do budowy tarczy chroniącej zanikającą atmosferę Nibiru. I właśnie na tym tle, skomplikowanym jeszcze bardziej przez obecność na Ziemi ich siostry przyrodniej Ninhursag (przełożonej służb medycznych Anunnaki), Enki postanowił przeciwstawić się planowi Enlila, przewidującemu wytracenie ludzkości w potopie.

Ów konflikt rozgrywał się później między synami tych dwóch braci przyrodnich, a nawet między ich wnukami. Fakt, że wszyscy oni, a szczególnie ci, którzy urodzili się na Ziemi, utracili długowieczność, jaką zawdzięczali niezwykle długiemu okresowi obrotu Nibiru wokół Słońca, przysparzał osobistych udręk i podsycał ambicje. Kulminacja tego sporu nastąpiła w ostatnim wieku trzeciego tysiąclecia prz. Chr., kiedy Marduk, pierworodny syn Enki, zrodzony z jego oficjalnej żony, oświadczył, że to on (Marduk), nie pierworodny syn Enlila, Ninurta, powinien dziedziczyć Ziemię. Ten ostry spór, który pociągnął za sobą serię wojen, doprowadził w końcu do użycia broni jądrowej, co w niezamierzony sposób spowodowało zagładę cywilizacji sumeryjskiej.

Wprowadzenie wybranych jednostek w "sekrety bogów" wyznaczyło początek kapłaństwa - zapoczątkowało rody pośredników między bogami a ludźmi, zrodziło pokolenia osób przekazujących boskie słowa śmiertelnikom. Wyrocznie - interpretacje boskich wypowiedzi - łączono z obserwacją niebios, gdzie szukano znaków wróżebnych. A gdy ludzkość w coraz większym stopniu wciągana była w konflikty bogów, co zmuszało ludzi do opowiadania się po którejś ze stron - swoją rolę zaczęły odgrywać proroctwa. W istocie termin nabih, oznaczający rzecznika bogów, który obwieszczał to, co miało nadejść, był epitetem pierworodnego syna Marduka, Nabu, który działając na rzecz wygnanego ojca usiłował przekonać ludzkość, że znaki niebieskie wskazują nadejście ery supremacji Marduka.

Rozwój tych wydarzeń wyraźniej uświadomił ludziom, że należy rozróżniać między losem a przeznaczeniem. Obwieszczenia Enlila, czasem nawet Anu, przyjmowane dotąd jako nie ulegające kwestii, badano teraz według kryterium różnicy między NAM - przeznaczeniem, które było stałe i niezmienne (jak orbity planet) - a NAM.TAR, dosłownie przeznaczeniem, którym można było kierować, odwracać je i zmieniać - czyli losem. Przeglądając, przypominając sobie kolejność wydarzeń i konstatując widoczną analogię między tym, co wydarzyło się na Nibiru, a kwestią, co działo się na Ziemi, Enki i Enlil zaczęli snuć filozoficzne rozważania nad tym, co rzeczywiście jest przeznaczone i czego nie można uniknąć, co zaś jest sprawiedliwie zrządzone jako konsekwencja wolnego wyboru, właściwych czy niewłaściwych decyzji. Konsekwencji takiego czy innego użycia wolnej woli nie można było wyprorokować, można było natomiast przewidzieć rzeczy nieuniknione - szczególnie jeśli wszystko, podobnie jak ruch planet po orbitach, przebiegało cyklicznie. Jeśli coś już było, to znowu będzie - jeśli były rzeczy pierwsze, będą też rzeczy ostatnie.

Kulminacyjne wydarzenie, jakim była katastrofa nuklearna, poruszyło sumienia przywódców Anunnaki i uzmysłowiło im konieczność wyjaśnienia przetrzebionym masom ludzkim, dlaczego rzeczy potoczyły się tym torem. Czy było to przeznaczenie, czy też Anunnaki swoimi poczynaniami sprowokowali los? Czy ktoś był odpowiedzialny za to wszystko, czy ktoś ponosił winę?

Na radzie bogów w przededniu nieszczęścia tylko Enki był przeciwny użyciu zakazanej broni. A więc dla Enki było ważne, żeby wyjaśnić niedobitkom, jak doszło do punktu zwrotnego w historii istot pozaziemskich, które miały dobre zamiary, ale skończyły w roli niszczycieli. I kto, jak nie Ea/Enki - który przybył tu pierwszy i był naocznym świadkiem wszystkich wydarzeń ? mógł najbardziej kompetentnie opowiedzieć o przeszłości tak, aby można na tej podstawie przewidzieć przyszłość? A najlepszym sposobem opowiedzenia tego wszystkiego była relacja w pierwszej osobie, relacja autorstwa samego Enki.

To, że zapisał autobiografię, jest pewne, ponieważ w bibliotece nippuryjskiej odkryto długi tekst (zajmujący co najmniej dwanaście tabliczek), cytujący wypowiedź Enki:

"Kiedy zbliżyłem się do tej ziemi, było na niej pełno wody.
Gdy zbliżyłem się do jej zielonych łąk, na mój rozkaz wzniesiono kopce i usypiska.
Zbudowałem swój dom w czystym miejscu, nadałem mu właściwą nazwę".

Ów długi tekst opisuje dalej, jak Ea/Enki, rozpoczynając misję na Ziemi, wyznaczył zadania swojemu zastępcy.

Liczne inne teksty, przedstawiające różne aspekty roli Enki w późniejszych zdarzeniach, są uzupełnieniem jego opowieści. Zawierają kosmogonię - epos o stworzeniu świata; u podstawy tego eposu leży tekst Enki, nazywany przez uczonych Genesis z Eridu. Można tu znaleźć na przykład szczegółowe opisy tworzenia Adama. Czytamy w nich, jak Anunnaki, męscy i żeńscy, przybywali do Enki w jego mieście Eridu, aby otrzymać odeń ME - rodzaj dysku z danymi, na którym zakodowano informacje na temat wszelkich dziedzin cywilizacji. Są też teksty zawierające opisy życia prywatnego Enki i jego osobistych problemów - takie, jak opowieść o próbach spłodzenia syna z siostrą przyrodnią Ninhursag czy licznych aferach miłosnych z boginiami i z córkami ludzkimi oraz o nieprzewidzianych skutkach tych poczynań. Tekst Atra Hasis rzuca światło na podejmowane przez Anu próby zapobieżenia wybuchowi rywalizacji między Enki a Enlilem, co Anu starał się osiągnąć dzieląc Ziemię na strefy wpływów. Teksty utrwalające wypadki poprzedzające potop przekazują zaś niemal słowo w słowo debaty prowadzone podczas obrad rady bogów, a dotyczące losu ludzkości. Teksty te ujawniają fortel użyty przez Enki, znany z Biblii jako opowieść o arce Noego - dopiero później odnaleziono jedną z wcześniejszych wersji mezopotamskich na tabliczkach Eposu o Gilgameszu.

Sumeryjskie i akadyjskie tabliczki gliniane, babilońskie i asyryjskie biblioteki świątynne, egipskie, hetyckie i kananejskie "mity" i opowieści biblijne tworzą kanon przekazów pisanych, mówiących o sprawach bogów i ludzi. Ten rozproszony i fragmentaryczny materiał został po raz pierwszy zebrany przez Zecharię Sitchina, aby odtworzyć relację naocznego świadka, Enki - relację złożoną z autobiograficznych wspomnień i pełnych intuicji proroctw pozaziemskiego boga.

Księga Świadectwa, przedstawiana jako tekst podyktowany przez Enki pewnemu wybranemu skrybie, a mająca być odpieczętowana we właściwym czasie, przywodzi na myśl polecenia wydane przez Jahwe prorokowi Izajaszowi (VII wiek prz. Chr.):

"Teraz idź, napisz to na opieczętowanej tablicy, utrwal to w księdze, i niech to będzie po dni ostatnie świadectwo po wsze czasy" z. 30, 8).

Traktując o przeszłości, Enki miał przed oczami przyszłość. Pogląd, że używający wolnej woli Anunnaki byli panami swego losu (jak również losu ludzkości), doprowadził w końcu do uświadomienia sobie, iż właśnie przeznaczenie było tym, co ostatecznie, gdy wszystko już zostało powiedziane i zrobione, ustaliło przebieg wypadków; i dlatego - jak rozpoznali prorocy hebrajscy - rzeczy pierwsze będą rzeczami ostatnimi. Zapis wydarzeń podyktowany przez Enki staje się w ten sposób podstawą proroctwa, przeszłość zaś obleka się w kształt przyszłości.

 

 

O autorze

Zecharia Sitchin (ur. 1920 lub 1921 roku w Baku) - jeden z twórców paleoastronautyki, dziennikarz. Urodził się prawdopodobnie w Baku, stolicy Azerbejdżanu, wówczas republiki radzieckiej, skąd wraz z rodzicami uciekł do Palestyny. Tam posiadł gruntowną znajomość hebrajskiego, innych języków semickich i europejskich, Starego Testamentu oraz historii i archeologii Bliskiego Wschodu. Uczęszczał do London School of Economics, specjalizując się w historii ekonomii. Przez wiele lat był dziennikarzem i redaktorem w Izraelu, obecnie mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Jest autorem sześciotomowego cyklu Kroniki Ziemi, przedstawiającego własna teorię dotyczącą historii i prehistorii naszego globu oraz powstania ludzkości.


Komentarze (15)Add Comment
0
własna historia
Napisane przez Elżbieta, Irena, maj 28, 2010
Cóż własną historię tworzyli też intelektyaliści naszej epoki , których poczynania , programy i notki biograficzne trafnie i rzetelnie ujmuje w książce INTELEKTUALISCI paul JOHNS.To co przeczytałąm to trochę w nyśl zasady, każdy ma swoją prawdę.Intelekt ludzki może tworzyć nieskończenie wiele rzeczy ma też zdolność oddzielać dobro od zła.....Twórcy chorych ideologii to Marks i Engels.....
Mam sceptyczny stosunek do załaczonej tutaj teorii przyjmuję to jako fantastykę pochodną Lemowi ale on anaukowcem się nie nazywał???!!!!!!!!!!!!!!!!!
0
pytanie
Napisane przez Anna, czerwiec 07, 2010
Jak cywilizacja, ktore upamietnie swoje losy ryjac w kamieniu mogla poslugiwac sie bomba atomowa?
0
Kamień
Napisane przez ;), lipiec 01, 2010
Jak wybuchnie teraz wojna atomowa to za 1000 lat tylko kamienie zostaną
0
To chyba prawda
Napisane przez Serra, lipiec 04, 2010
Przeczytałam wszystkie ksiązki Sitchina i skłaniam sięku temu,że to wszystko prawda. Autor w szędzie cytuje literaturęi zamieszcza zdjęcia, a także pisze w których muzeach są umieszczone. Zna kilka języków, w tym pismo klinowe i starohebrajski.Wszystko więc można samemu sprawdzić. Każdą teorię dopracował i wydają mi się nie do podważenia. Jestem oczarowanan jego wiedzą...
0
Tabliczki
Napisane przez Marek, sierpień 04, 2010
W zasadzie to każda teoria jest dobra, do czasu jej obalenia. Co do kamiennych tabliczek, to po wybuchu bomby A, to nie ma co liczyć na papier, i inne nośniki, nie mówiąc o tym, jak to wszystko odbudować przy całkowitym zniszczeniu i ponownie dojść do stanu początkowego. Jeszcze jeden pomysł dotyczący kamiennych tabliczek. Mamy skrybę któremu dyktujemy tekst. W dzisiejszych czasach narzędziem jest komputer, ale ile jest jeszcze osób które go unikają. Pozdrawiam.
0
Zaginiona księga Enki - Zecharia Sitchin
Napisane przez Adam, wrzesień 02, 2010
Smutną prawdą jest że tylko 3-5% populacji posiada umiejętnośc samodzielnego myślenia, zamulone umysły przez dogmaty religijne i brak otwartosci na mozliwosc ze historia swiata moze wygladc calkiem inaczej niz nam sie na codzien opowiada, powoduje ze ludzie zamiast "pomyslec" - a moze to moze prawda - zadaja pytania p.t. jak pierwotne ludy mogly miec bombe atomowa he he.... ta ogromna wiekszosc populacji w sposob perfekcyjny udowadnia ze nie zasluguja na miano inteligentnej. Umiejetnosc wielopoziomowego myslenia analitycznego, to jak sie okazuje jest talentem, ktory dany jest nielicznym. Pozdrawiam wszystkich tych dla ktorych w dalszym ciagu ziemia jest plaska - bo w TV nic o tym nie mowiono, a ciekawe jest to, ze jadac na wakacje na koniec swiata nikt nie spadl w odchlan z tego plaskiego nlesnika p.t. ziemia. smilies/smiley.gif
Wylaczcie TV i odwazcie sie zobaczyc jak wyglada swiat przez wasze okno, dla swiadomych bedzie to szok!
0
pff
Napisane przez Azz, wrzesień 03, 2010
Adam sugerujesz że jeśli ktos w to nie wierzy to jest idiota? Hm dziwny sposób "myślenia"
Falsz, Lowly rated comment [Show]
0
"Bogowie Nowego Tysiąclecia"
Napisane przez Neo, grudzień 17, 2010
Witam,
Znacznie więcej o tych sprawach można przeczytać w książce Alana Alforda "Bogowie Nowego Tysiąclecia". Alford inteligentnie dowodzi teorii interwencjonizmu - interwencji genetycznej bogów sumeryjskich w naszą ewolucję. Człowiek powstał jako LU.LU - hybryda bogów z prymitywnymi hominidami (LU.LU znaczy "wymieszany"). Bogowie wyglądali jak ludzie, ale żyli tysiące lat. Z książki dowiadujemy się, że Enki to "biblijny Szatan" (Satanos - przeciwnik; przeciwnik Enlila), a Enlil to "biblijny Pan". Dzięki temu pierwszemu istniejemy, gdyż zyskaliśmy seksualność, o czym mówi Biblia - Enki to biblijny Wąż, który jest dobrodziejem ludzkości. W kilku kulturach (Majów, Azteków) wąż jest symbolem dobra.
Polecam książkę Alana - autor nie jest tak drobiazgowy jak Sitchin, dobrze się czyta!
Pozdrawiam!
0
Promieniowanie
Napisane przez Karramba, styczeń 11, 2011
"...doprowadził w końcu do użycia broni jądrowej, co w niezamierzony sposób spowodowało zagładę cywilizacji sumeryjskiej..." - powiem szczerze. Nic nie słyszałem o żadnych dowodach w postaci znalezienia szczątków promieniowania w tym rejonie. W ciągu 5500 lat promieniowanie ot tak sobie nie zniknie. Ślady w glebie, skałach powinny być namierzalne.
0
Ślepa wiara czy też rozum
Napisane przez Berta, styczeń 28, 2011
Wiadomo że wiara i rozum nijak się mają do siebie, i są raczej przeciwnościami. A wiadomo że rozum jest jak spadochron, nie działa gdy jest zamknięty.Bardzo wygodną zasadą dla możnych tego świata jest aby swiadomośc ludzka oparta była na ślepej wierze a nie na rozumie. Wtedy ludzkość bez żadnych problemów mogłaby być wykorzystywana wyłącznie do celów do jakich została stworzona, czyli jako bezpłatna siła robocza. Rozwój świadomości przebiega bardzo wolno, jednak przebiega, a świadome społeczeństwa są dużym zagrożeniem dla sprawujących władzę!!!
0
zaslepienie
Napisane przez martin, luty 27, 2011
zalepienie ludzkie i głupota jest efektem prania mózgu przez KK i nauki KKK , wiec ludzie juz nie myslä logicznie , przyjmują to co narzuca KK jako bezsporną prawdę .
Prawda jest narzucana i ktokolwiek sie nie zgadza z dogmatami KK , mimo XXI jest osądzany skazywany na wroga wiary i KK.
Dobrze ze czasy inkwizycji minely
..., Lowly rated comment [Show]
0
Polewka z polewki.
Napisane przez Paweł, wrzesień 09, 2011
Twój wpis Krzysztofie jest największą kpiną z ludzkiej inteligencji. Wystawiłeś sobie opinie hipokryty, zaprzeczając sobie w każdym stwierdzeniu. Dzięki tobie dowiedziałem się że Darwin nadal żyje, a myślałem iż zmarł w 1882. Wysyłasz uczonych do szkół po naukę , chociaż sam dokładnie nie wiesz po co im ona, będąc pewnie na bakier z edukacją. Co Daniken ma wspólnego z masonerią, zwłaszcza Darwin. Po co te stwierdzenia "dream team", "elita", skoro ani to władza ani drużyna. Co ma piernik do wiatraka w postaci cytatu "jeszcze żaden naukowiec z prawdziwego zdarzenia nie umarł bogaty". Wnioskuję na tym przykładzie że nie jesteś do końca całkiem normalny. Nie są to kretynizmy w przeciwieństwie do bibli, której uległeś jak ślepy fanatyk. Twoje ostatnie zdanie to gwóźdź do trumny kompromitacji. Zacytuję na koniec pana uczonego, zostawiając wypowiedź bez komentarza. Z drugiej strony, polewkę to będzie ktoś miał czytając twój wpis. Oto jego fragment.: "Bóg który to wszystko obserwuje i czeka na doskonały moment żeby zareagować przeciwko sługom demonów musi mieć niezłą polewkę teraz właśnie czytając ten jakże bzdurny tekst będący wypocinami pseudonaukowca na usługach New World Order".
0
otwarty umysl
Napisane przez kida, grudzień 27, 2011
Przez cale zycie szukam odpowiedzi na pytanie kim jestesmy.Jesli chodzi o kosciol to przepraszam wszystkich wierzacych z roznych religi,wiara jest potrzebna nam wszystkim a przedewszystkim w boga bo daje nam nadzieje w szczegolnie trudnych sytuacjach gdy inne srodki nas zawodza,ale uwazam tez ze religia nie wywodzi sie z wyboru ale czesto jest dziedziczna i jesli nie otwozymy swoich umyslow aby poszukiwac wlasnych teori i wiary to staniemy sie niewolnikami wiary i teori innych bedziemy wierzyc w to co inni nam narzuca,a co z wolnoscia wyboru?dlatego uwazam ze dobrze jest poznac jak najwiecej opini innych i wyrobic sobie swoja wlasna przy czm byc tolerancyjnym i wyrozumialym dlatych co dopiero sa na drodze poszukiwan.

Napisz Komentarz
smaller | bigger

busy
 
Sumeryjska medycyna

Sumeryjska medycyna

Sumeryjscy lekarze i medycyna . Wykopaliska archeologiczne w południowej części Mezopotamii między rz...

Zaginiona księga Enki - Zecharia Sitchin

Zaginiona księga Enki - Zecharia Sitchin

Około 445 000 lat temu astronauci z innej planety przybyli na Ziemię w poszukiwaniu złota. Po zwodowa...

Zapomniany świat Sumerów

Zapomniany świat Sumerów

Czytelniku mój, szukaj wiedzy

u minionych pokoleń, dopytuj się o nią!

    &nb...

Planeta X w kosmogonii Sumerów

Planeta X w kosmogonii Sumerów

W 1976 r. ukazała się pierwsza książka autorstwa Zecharii Sitchina, zatytułowana "12 planeta". Choci...